„Jestem neurotyczną optymistką” Pola Pospieszalska

Pola Pospieszalska jest jedną  ztych osób, które patrzą na świat sercem. Choć jej głos urzeka niemal każdego, swoje życie głównie poświęca ochronie praw zwierząt. Nie przeszkadza jej to jednak w rozwoju, kompletowaniu najlepszych muzyków do swoich projektów i koncertowaniu. Od lat mieszka w Londynie, gdzie również buduje swoją profesjonalną karierę i wraz z innymi celebrytkami tworzy fundację K9, która zajmuje się pomocą dla psów, głownie z Rumunii. Ratuje życia niewinnych zwierząt, prywatnie jest weganką i chwali sobie organiczny tryb życia.
Rozmawia: Gosia Szwed
Kim jest POLA?
POLA jest lekko neurotyczną optymistką, która uwielbia śpiewać.
Niezwykle ciepłym głosem opowiadasz nam o rzeczywistości. Co Cię inspiruje?
Spokój. Najlepsze rzeczy przychodzą mi do głowy, kiedy nic od siebie nie oczekuję. Mogę owszem, usiąść i zmusić się do napisania czegoś co się rymuje, pod swoją wlasną presją, i pewnie coś napiszę, ale nie ma to nic wspólnego z historiami, które wychodzą na światło dzienne. Kiedy najmniej sie tego spodziewam, kiedy jestem wyciszona i patrzę na kogoś kogo kocham albo podziwiam nocne niebo, wychodzą najpiekniejsze teksty.
 
Co Cię skłoniło do przyjazdu do Wielkiej Brytanii?
Jestem w Londynie bo dobrze się tu czuję. Nikt mnie nie szufladkuje, mogę być sobą, nic nie udawać, nie muszę sie pilnować co mówię i do kogo, mogę sobie poimprezować na Soho a na drugi dzien opalać sie na schodach katedry St Paul’s i nikt mnie wodą świeconą nie będzie przeganiałJ Możliwości są tutaj nieograniczone. Przyjechałam tutaj żeby pracować w reklamie i szybko poczułam ze to moje miejsce. Po prostu kocham to miasto.
 
Czy gonisz za groszem na chleb czy pasjonuje Cię wyspiarska energia twórcza? Kto w Ciebie uwierzył?
Musiałoby mi się nieźle poprzestawiać w głowie, żeby gonić przede wszystkim za pieniędzmi. To co mam, tym się cieszę i dzielę, nie boleję nad tym czego nie mam. Jak chcę coś zdobyć to sobie na spokojnie, pomalutku kroczę do celu, podziwiąjac widoki i ciesząc się chwilą. Trochę mi smutno jak patrzę wokół i widzę co ludzie wyprawiają dla pieniędzy, jak krzywdzą bliźnich, planetę, zwierzęta.  Zasobów wciąż wystarczy dla wszystkich, a każdy chce dla siebie zgarnąć jak najwięcej. Gdyby ludzie nie przykładali tyle wagi do pieniędzy i umieli sie dzielić, to bylby raj na ziemi. Żyjemy na cudownej, gościnnej planecie, drugiej takiej nie możemy znaleźć, patrząc w niebo największymi teleskopami, trzeba o tym pamiętać. Uśmiechnąć się do siebie w lustrze i pamiętać, że urodziliśmy się ludźmi i po to żeby być szczęśliwymi, a nie po to żeby cały czas coś komuś udowadniać. Napisałam o tym ostatnio piosenkę, która mam nadzieję parę serc poruszy.
Twoja piosenka podbiła listy przebojów na Korfu w Grecji…Czyżby zafascynowała ich gorąca słowiańska krew?
Z rozmów z prezenterami radia pamiętam ich zaskoczenie, że kiedy dowiedzieli sie, że jestem z Polski. Powiedzieli że tak, owszem, na zdjęciach wyglądam  jak Polka, ale piosenka na pierwszy rzut ucha sprawia wrażenie typowo angielskiej i nie nagranej w obecnych czasach.
 
 
Muzyka lat 60’ i 70’ to Twoje klimaty. Świetnie zatem komponujesz się z obecnymi trendami w modzie. Czy zamierzasz poddać się popowym trendom i nagrać także nieco duetów np R’n’B czy z Justinem Timberlakiem?
Nigdy nie mówię nigdy – Justinowi nie odmówię, ale R’n’B raczej nie słucham i nie sądzę, żebym kiedykolwiek samodzielnie zdecydowała sie na ten kierunek.
 
 
Na jakiej półce w music store stoi album POLI?   
To zależy w jakim sklepie. Gdybym sama miała go ustawić, pewnie byłby pomiędzy plytami Duffy i Sade. Moja druga płyta będzie trochę inna ale jeszcze nie chcę jej klasyfikować.
Angielski producent, płyta, koncerty, świetne przyjęcie. Brzmi jak wygrany los na loterii. Czy POLA jest szczęśliwa?
Ja jestem szczęśliwa prawie non stop. Wiem, że dziwnie to brzmi ale nie daję sie zdołować przez przyziemne rzeczy typu pieniądze, lub to że ktoś coś złego o mnie powiedział. Kiedyś bardzo martwiłam się na zapas ale z tego wyrosłam. Zdaję sobie sprawę z ulotności chwili, z tego ze życie jest takie jak je sobie zaprojektujesz. Nie zawsze było łatwo ale dla mnie to wszystko bylo raczej wyzwaniem niż problemem. Zawsze sobie powtarzam – zdrowie przede wszystkim. A jak mam zdrowie, to mam wszystko czego mi potrzeba na zbudowanie szczęścia. Mój sekret to niepoprawny optymizm i to, że cieszę się najmniejszymi bzdurami. Patrzę na świat z uśmiechem a on mi prawie zawsze uśmiechem odpowiada.
 
 
W Polsce byłaś marketingowcem…jak wiedza z tego zakresu pomaga Ci się przebić w kotle artystów z całego świata jakim jest Londyn?
W większości przypadków odrazu potrafię wyczuć kto ściemnia a kto jest poważną osobą i ma szczere zamiary. Połowa sukcesu to otoczenie sie ludźmi, którzy nadają na tej samej częstotliwości i postępować tak jak ludzie, którzy juz ten sukces osiągnęli.
Czy twoja muzyka odzwierciedla Twoje pragnienia, pokazuje Twoje wnętrze?
Myślę, że nowa płyta w trakcie której pisania jestem, w 100% pokaże to co mi w duszy gra. Pierwsza płyta traktowała głównie o miłości. Ta płyta też będzie o miłości, ale szerzej pojętej, nie tylko miłości między kobietą a mężczyzną, ale także o miłości do otaczającego nas świata, natury, ludzi.
W jednym z wywiadów przeczytałam, że chciałabyś współtworzyć ścieżkę muzyczną do filmu o Jamesie Bondzie. W parze z Twoją urodą idzie również inteligencja.Czy jesteś typową dziewczyną Bonda?
Nie cierpię broni palnej, odglosów tłuczonego szkla, nie przepadam za szybką jazdą samochodem – więc nie sądzę,  żebym się nadawała. Wiele razy slyszalam i czytałam jednak, że moje piosenki , szczególnie ‚Breathe’ i ‚You Disappear’ bardzo przypominają klimatem ścieżkę dźwiękową do Jamesa Bonda. Zatem myślę, że podjęłabym się wyzwania skomponowania tytułowej piosenki.
 
 
 
 
Czy sławne nazwisko POSPIESZALSKA otwiera drzwi w karierze?
Na pewno otwiera drzwi czy też daje punkt zaczepienia, bo jestem nagle siostrzenicą Janka, Mateusza, czy Marcina, których wiekszość naszego muzycznego środowiska w Polsce zna osobiscie. Ale też trochę przeszkadza. Kiedyś rozmawiałyśmy z Magdą Steczkowską, która śpiewa piękne piosenki, swoje własne, w zupełnie innym stylu niż Justyna, ale na wejściu już jest zaszufladkowana jako siostra Jusi. Więc to nie jest tak, że to bardzo ułatwia nasza drogę – na pewno otwiera drzwi, ale później trudno jest się z szufladki wydostać.
 
 
Otworzyłaś London Fashion Week dwa lata z rzędu. Opowiedz nam o tym doświadczeniu, jak to się stało, że Polka inauguruje najważniejsze wydarzenie modowe na świecie?
To byla jedna z imprez oficjalnych i jedna z najfajniejszych w moim 2010 i 2011 roku. Pracowałam z organizatorem juz trochę wcześniej, śpiewałam na imprezie, którą zorganizował na jachcie na Tamizie – w tym roku zaśpiewałam także na imprezie Polo, którą on także się zajmował.
 
 
Czy masz swój styl, bez czego nie możesz się obyć?
Każdy ma swój styl! Modowo to naprawdę zależy od nastroju. Lubię rzeczy ponadczasowe i proste, czasami z lekkim pazurem. Nie mogę sie obyć bez internetu oraz rolek, na których jeżdżę nałogowo.
Siedzę w wannie, zrelaksowana i…..
sięgam po ręcznik. Nie lubię siedzieć bezczynnie.
Marka POSPIESZALSKA kojarzy się z urodą, energią, wdziękiem. Jaka jesteś prywatnie?
Uroczo-energetyczno-wdzięczna , naturalnie!
Co  lub kto Cię rozbawia?
Zwierzaki, które robią śmieszne rzeczy np. młode psiaki. Także ludzie o podobnym poczuciu humoru i kreskówki tj. South Park czy Family Guy. Uwielbiam się śmiać.
Najzabawniejsza sytuacja w życiu to….
Moje życie to pasmo prześmiesznych sytuacji na granicy totalnego absurdu i kupa dobrej zabawy. Ale to naprawdę nie nadaje sie do druku! J Mam bardzo specyficzne poczucie humoru.
 
 
Zdradź nam nieco zapisków z kalendarza na następny rok…
Na pewno chcę znów wystąpić na London Fashion Week. Myślę, że wystapię też podczas turnieju plażowego polo w Sandbanks, na imprezie organizowanej przez Richarda Austina Reesa. Pisze dalej album i wejdę do studia. Nakręce super teledysk do ‚You Disappear’ i myślę o nagraniu piosenki i krótkiego filmu o ochronie środowiska. Będę robić film ze znanym polskim reżyserem.  Zaśpiewam kawałek znanego DJa. Będę się świetnie bawić i znajdę super managera. Cały czas coś się dzieje.
Życzymy z całego serca, aby nasza Polka Pola zdobyła serca światowych fanów i szczyty list przebojów!
 
Specjalne podziękowania dla klubu McQueen http://mcqueen-shoreditch.co.uk/ za udostepnienie powierzchni na sesję zdjeciową
Ariel DaSnapper http://www.facebook.com/dasnapper za wykonanie sesji
Monika Świątek http://www.facebook.com/mikaswiatek za stylizacje i makijaże
Asia Smaga http://www.enderlegardcorsetry.com/ za przepiękne gorsety