Z buszem czy bez?

Autor: Gosia Szwed

Włosy łonowe w dolnej części ciała kobiety już dawno zostały wygolone. Jednak badania dowodzą, że 2/3 mężczyzn preferuje naturalne owłosienie zamiast wyłysiałego oblicza (wg UK Medix). Jednak pozostała 1/3 przyznaje, że busz w dolnej części ciała zaowacował w ich przypadku spadkiem podniecenia, a wręcz niemożnością odbycia stosunku. Temat na tyle poważny, że podchwyciły go wszelkie media, od portali społecznościowych, aż po poważne dzienniki, jak The Guardian, Daily Mirror, czy Huffington Post. Czekamy wręcz na debatę polityczną, bowiem członkinie brytyjskiego parlamentu zostały już o ów atrybut kobiecości zagadnięte.
 
American Apparel narobiło szumu wstawiając w okna wystawowe sklepu na East Houston Street w NYC, manekiny z zarostem w dolnej części ciała, hołdując naturze. Nie piękno rodem z mydlanej opery o doskonałych ludziach, a właśnie niewinne włosy łonowe przyciągnęły uwagę mediów i przechodniów, codziennie obojętnych wobec krwi i przemocy. No jak szokować, to w dzisiejszych czasach już tylko naturą bo wszystko zdaje się być GMO, również wystawy sklepowe.
Nowojorska wystawa budzi zaciekawienie i umysły do dyskusji: z włosem czy bez?
 
Narodziny łysej propagandy
 
Pierwsze doniesienia o goleniu okolic intymnych sięgają starożytnego Egiptu i Grecji. W owym czasie obowiązywał przykaz usuwania owłosienia dla prostytutek. Pozbywano się owłosienia z dwóch powodów: higienicznych oraz dla wyraźnego odznaczenia ich profesji od reszty kobiet. Od 1915 roku ponownie trend powrócił, aby w latach 80’ zdobyć całe rzesze zwolenniczek spoza seksualnego biznesu . Do łazienek wtargnęła golarka, która zajęła się damskim kroczem. Apogeum nastąpiło w wyniku wzmożonej popularności filmów porno. Na skutek podwyższonych oczekiwań mężczyzn co do wyglądu kobiet, zaszczepionych sumiennie w filmach porno, a potem w realnym świecie, kobiety wyłysiały masowo. Gwiazdy gatunku są zmuszone do usuwania pełnej szaty ze względów technicznych. Zwyczajnie dla obnażenia anatomii i łatwości penetracji kamery ku uciesze gawiedzi.
 
 
 
Dziś już 12 letnie dziewczynki optują za stylem „bez grzywy”, co niestety ogałaca je z kobiecości zamiast je cieszyć. „Włos jest brzydki, włos jes zły.” Nastolatki niestety są najbardziej podatną na porno grupą. Zatem zarówno chłopcy, jak i dziewczęta nie wyobrażają sobie owłosienia łonowego, mimo że ów proceder zakrawa na słabośc do pedofilii. Wielu dojrzałych mężczyzn preferuje przynajmniej mały lasek, jeśli nie rozległą puszczę. Szczególnie ci, którzy posiadają córki twierdzą, że nie chcieliby, żeby ich żona wyglądała podobnie w okolicach intymnych.
 
Wystawa American Apparel ma poddawać w wątpliwośc nasze wyobrażenie o pięknie kobiety, o estetyce medialnej, która zawładnęła naszymi umysłami, przy okazji ma głosić powrót do natury. Temat pouszyła także w swojej książce „The Body Book” Cameroz Diaz, która namawia , żeby się dobrze zastanowić nad permanetnym usuwaniem owłosienia, bo w końcu po coś ono tam jest. Mówi też o tym, że pięknie jest mieć zakryte intymne miejsca dla tego, który jest tym wybranym i może odpakowywać swój piękny prezent w sposób wyjątkowy. Do posiadania kępki włosów a’la lata 70’ przyznała się także Gwyneth Paltrow, za co została uznana ambasadorką i propagatorką buszu w dolnej części ciała.
 
Same zalety
 
Ceny energii rosną. Choć David Cameron na przykład uważa, że na zimne dni należy założyć płaszcz i opatulić się kilkoma kocami, to jednak nie wspomina jeszcze o zaroście. Być może kolejne rozporządzenie właśnie takie rozwiązanie zasugeruje, szczególnie tym z Benefits Street, żeby załatać dziurę w budżecie. No w końcu moda na goliznę narodziła się w Kaliforni, gdzie zimno raczej nie bywa. A my, tu w Europie, potrzebujemy co najmniej stylu Brasil ( pozostawienie paska włosów), co by nas chroniło i grzało bardziej niż full California.
 
Ponadto włosy łonowe chronią okolice intymne przed bakteriami. Ot taka zapora łonowa. Zdejmując ją, narażasz sie na częstsze infekcje i podrażnienia. Nawet uszy i nos są chronione przeciwko infekcjom poprez małe włoski, więc czemu udostepniać bakteriom cenną waginę?
 
 
 
Która z Was uwielbia tracić czas w łazience lub salonie kosmetycznym na usuwaniu owłosienia? Ot chociażby scena niczym z horroru…Leżysz naga na kozetce, nogi w górze jak u gina, obca baba zbliża się z gorącym woskiem do twojej muszelki. AAAA! Do tego bezdusznie usuwa cały busz, pozostawiając cię łysą jak łono kilkulatki. Albo tępa żyletka w łazience lub zacięcie się, krew się leje a trudno w tym miejscu przykleić plasterek… Nie wspominając już o infekcjach, swędzeniu w czasie odrastania. Zapuszczenie brody w dolnej części ciała może się okazać zaskakująco wyzwalające.
 
W dobie kiedy amerykańscy Żydzi kwestionują konieczność obrzezania synów, utrzymanie naturalnej powłoki, chroniącej wrota dostępu, jest naturalna odpowiedzią kobiet dotyczącej ich wyborów.
Ponadto włosy łonowe są naturalną ochroną dla naturalnych feromonów i wszelkich zapachów, sprawiających, że stajemy się atrakcyjniejsi dla partnera ( o ile nie należy on do wspomnianej na początku 1/3 mężczyzn, którzy na widok włosa uciekają). Dzięki włosom łonowym feromony są bardziej skoncentrowane i działają silniej na płeć przeciwną.
 
Niektórzy twierdzą, że włosy łonowe są naturalnym, choć suchym „lubrykantem”, ułatwiającym stosunek seksualny. Podobno lepszy poślizg zapewnia włos o włos, nie skóra o skórę.
 
Ostatecznie możesz zająć się pleceniem warkoczyków w ramach zabijania nudy.
 
Już słyszę krzyki przeciwniczek włochatej kępki. Częśc z nas uważa, że posiadanie owłosienia jest zwyczajanie nieestetyczne. Słyszałam głosy, że kobiety czują się niezadbane i brudne, jeśli posiadają włosy w dolnej partii ciała. Nie można tez pominąć głosu w dyskusji, który mówi o nieprzyjemnym, intensywnym zapachu włosów, czyli wspomniana koncentracja feromonów, która nie każdemu przypada do gustu.
Zatem drogie panie, z buszem, czy bez, życzę udanego pożycia intymnego i akceptacji partnera, niezależnie od tego jakiego dokonacie wyboru.
 
GS