WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA- Godzina za godzinę czyli handel życzliwością

Prof. Heinz Wollf

[…] Starych ludzi dostrzega się tylko wtedy, gdy robią kłopoty albo stają się dokuczliwi, albo gdy umierają. […] Jonathan Carroll

Statystyki alarmują. Społeczeństwa się starzeją w zastraszającym tempie. Przywódcy narodów zachodzą w głowę kto za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat podejmie się opieki nad ludźmi starszymi. Powoli nastaje kryzys, coraz częściej słyszymy historie o zaniedbanych staruszkach, umierających w zastarszających warunkach. Coraz więcej starszych ludzi w ostatnich latach swojego życia pozostaje w swojej samotni. Problem opieki nad starszymi, niedołężnymi pozostaje nie tylko kwestią trudną do rozwiązania technicznie ale także moralnie. Narody w różny sposób próbują rozwiązać problem, jedni poddają inwestygacji nowoczesne technologie i możliwość ich wykorzystania. Na uniwersytecie harwadzkim np. trwają prace nad robotem do opieki, tymczasem w Wielkiej Brytanii szalony profesor sprawę postanowił rozwiązać nieco odmiennym myśleniem.

W Wielkiej Brytanii rozpoczęto pilotażowy projekt „Care4Care”. Profesor Heinz Wolff, który na co dzień zajmuje się przestrzenią kosmiczną, o tytule bio-inżyniera, wielokrotnie nagradzany tytułami honorowego doktora, zasłużony dla nauki wielce, powołał do życia projekt niecodzienny. Otóż zasada projektu jest prosta i polega na wymianie godzin młodości na godziny starości. O co chodzi?
Młodzi ludzie, bezrobotni, studenci lub zwykli śmiertelnicy, którzy wykazują odpowiednią ilość empatii czy altruizmu, podejmują się opieki nad osobami starszymi,  w zamian za godziny opieki nad własną osobą na przyszłość. 4-5 godzin wolontaryjnej opieki zamieniane jest na godziny opieki w przyszłosci w specjalnym banku. Pilotażowy program odbywa się na Isle of Wight, bierze w nim udział około 100 osób.

„Care4Care” ma potrwać aż do 2015 roku jako inauguracyjny program testowy, który ma również sprowokowac debatę na temat zmian w opiece społecznej i rozszerzenia programu na cały kraj. Ma także za zadanie podniesienie świadomości społecznej, dotyczącej opieki nad osobami starszymi, także rozpoznanie obecności i docenienia opiekunów, którzy zajmują się takimi osobami bezpłatnie. Jak zaplanować dobrą starość? Ta akcja jest elementem wprowadzania zmian w myśli spoełecznej. Dziś jesteś młody, sprawny, za kilkadziesiąt lat będziesz potrzebował opieki, zatem oddaj swój dług wdzięczności już dziś. Obecnie zbankowano już ponad 2000 godzin opieki. Każdego dnia przybywają kolejne.

Kredyt można wykorzystać na dwa sposoby. Pierwszy to wymiana godzin opieki, w tym np. zakupów dla staruszków, spacerów z nimi, transportowanie ich do lekarza, na inny typ opieki czy usługi  w przyszłości. Drugi typ kredytu, który można wykorzystać z bankowych godzin, to natychmiastowa pomoc dla najbliższych czy przyjaciół. Na przykład jeśli mieszkasz w Londynie a rodzina w Birmigham, to możesz wykorzystać swój kredyt na znalezienie darmowej opieki w miejscu zamieszkania osoby potrzebującej. Alternatywnie możesz swój kredyt przekazać na rzecz bliskich, pozostałych po twojej śmierci. Bliscy otrzymają darmowe wsparcie.
Piękno tego programu polega nie tylko na wspieraniu potrzebujących. To także niezależność od kondycji instytucji finansowych, zarządzajacych funduszami oszczędnościowymi i dostrzeżenie wartości pojedyńczego człowieka, jego wyjątkowości i równości wobec starości. Kupujesz czas, który nie podlega inflacji, jednocześnie inwestując swoje godziny w przyszłość. Coś, czego nie kupi żaden pieniądz. Podejście iście humanitarne.

Czy taki bank życzliwości dla drugiego człowieka i myśli o przyszłości ma szansę się przyjąć? Idea sama w sobie jest świetna, pytanie czy zajęci swoimi sprawami młodzi ludzie znajdą czas na pomaganie innym, czy ich wyobraźnia sięgnie gdzieś dalej niż Facebook, czy myślenie o odległej przyszłości w przypadku młodego człowieka jest możliwe? Czy jesteśmy w stanie w naszym zabieganym świecie, pomyśleć o konieczności pomocy bliźniemu, nawet za cenę godzin w banku przyszłości? I wreszcie…czy fizycznie jest to wykonalne, czy nieprzygotowani do pomagania ludzie powinni zajmować się drugim człowiekiem i ponosić za niego odpowiedzialność?
Tekst: Gosia Szwed
Zdjęcia: internet
Więcje informacji na temat programu, znajdziesz tutaj: http://care4care.org/