Ustawowy gwóźdź do trumny dla polskich emigrantów

 
Wielu Polaków znajdzie się na bruku, bez dachu nad głową, bez zasiłków dla bezrobotnych,bez dodatków na dzieci, bez prawa do życia w państwie brytyjskim. To nie zły sen, a perspektywa wielu rodzin, w tym samotnych rodziców, niepełnosprawnych i tych, których los potraktował najgorzej juz za kilka dni. W marcu bowiem wchodzi w życie ustawa, która zakłada, że każdy emigrant starający się o zasiłki, musi udowodnić, że przez trzy miesiące przed datą złożenia wniosku zarabiał co najmniej 149 funtów tygodniowo. To ekwiwalent 24 godzin pracy, przy stawce minimalnej krajowej i 7755 funtów rocznie, w przypadku samozatrudnionych.
 
„Rząd brytyjski wprowadził nową, dyskryminującą Polakow ustawę, najgorszą ze wszystkich dotychczasowych.”- mówi Ella Vine, działaczka fundacji Help for Poles.
 
Zmiana dotyczy benefitów tj. Job Seekers Allowance, Child benefit, Child Tax Credit i Housing Benefit.  Ustawa nie jest zgodna z zapisami prawa unijnego więc wzbudza kontrowersje i sprzeciw Brukseli. Zgodnie z prawem europejskim „worker” to osoba, która pracuje w celu zarobkowym, niezależnie od jego wysokości. Pracownik zobowiązany jest do uczciwej i efektywnej pracy. Sąd Najwyższy EU deklaruje, że również osoby pracujące na część etatu, w tym osoby, które się szkolą i opiekunki do dzieci są zaliczane jako pracownicy, ponieważ ich praca jest wartościowa dla państwa. Modyfikacja określenia „worker” przez rząd brytyjski nie jest zgodna z prawem unijnym, bowiem nie można mierzyć wartości pracy jedynie zarobkami. Jest to sprzeczne z założeniami EU o swobodnym przepływie ludności, prawie do osiedlania się i pracy w dowolnym państwie unijnym. Jednak oświadcznie rządu brytyjskiego tłumaczy, że wg nich prawo nawiązuje do zasady mówiącej o pracy uczciwej i efektywnej i powołuje się na brak precyzyjnego określenia, kiedy pracownik staje się niefektywny, a jego praca marginalna.
Iain Duncan Smith, sekretarz The Work and Pensions, tłumaczy, że ustalenie pułapu minimalnych zarobków sprawi, że Wielka Brytania przestanie przyciągać atrakcyjnym systemem pomocy społecznej i zastopuje niesprawiedliwy system, w którym emeigranci mają takie same prawa jak rodowici Brytyjczycy.
Ustawa będzie obowiązywać wszystkich Polaków, nie posiadających obywatelstwa,  bez względu na to jak długo przebywają w Wielkiej Brytanii. Uderza najbardziej w samotnych i bezrobotnych rodziców, którzy posiadają kilkoro dzieci. Jeśli nie zarabiasz minimum 149 funtów tygodniowo, wszelkie świadczenia zostaną ci odebrane. W marcu stracisz zasiłek dla bezrobotnych, dodatki na dzieci, a w kwietniu dodatek mieszkaniowy. Wiele rodzin znajdzie się bez środków do życia i bez dachu nad głową.  To już prawdziwy gwóźdź do trumny dla nas emigrantów, którym bezkarnie wydziera się prawa w białych rękawiczkach. 
 
GS

P.S. Wg najnowszych doniesień dyrektywa ministerialna dotyczy wszystkich wniosków po 1 marca. Na dzień dzisiejszy nie będą odierane zasiłki wstecz, czyli wszystkie decyzje urzędów podjęte przed 1 marca, pozostają w mocy. Zasiłki zatem nie powinny być odbierane jeśli już je pobierasz i nic nie zmieniasz.