Tomasz Wisniewski
Tomasz Wisniewski

Tydzień wolontariusza okazją do podziękowań dla bohaterów dnia codziennego

WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA, WIELKA BRYTANIA | 0 komentarzy

Życie podczas pandemii nie było łatwe, ale widząc jak wielu ludzi w tym czasie służyło innym, jest niezwykle inspirujące. Najnowsze dane mówią, że podczas największej fali infekcji w Wielkiej Brytanii prawie połowa mieszkańców podjęła jakąś formę działalności wolontaryjnej, z czego 21 % dołączyło do organizacji i klubów. Każdy starał się robić, co mógł- od podtrzymywania kontaktu z osobami z grupy najwyższego ryzyka, poprzez robienie zakupów, zaopatrywanie w produkty niezbędne do życia, aż po małe miłe gesty, które sprawiły, że czuliśmy ogromną różnicę w tej trudnej sytuacji.

Kiedy NHS zaapelowało do wolontariuszy, odzew był ogromny. W ciągu pierwszych 24 godzin zgłosiło się aż 250 tysięcy osób, chętnych do pomocy podczas pandemii Covid-19. Entuzjazm do okazywania innym miłych gestów i świadczenia pomocy był niesamowity.

W ramach obchodów Tygodnia Wolontariuszy, spotkaliśmy się z kilkoma z nich, aby opowiedzieli nam o tym jednym z najtrudniejszych w historii czasie. Oto historie dwóch osób, z którymi rozmowy wydały nam się szczególnie inspirujące.

Anna Denslow z Fundacji Szczepienia Rozwiewamy Wątpliwości wspomina: „Dla wielu z nas najtrudniejszym wyzwaniem, jakie stanowił COVID-19, nie było dystansowanie się społeczne lub pozostanie w domu, ale raczej siedzenie i obserwacja z boku, jak szybko wirus zadomowił się w Wielkiej Brytanii i jak wiele osób potrzebowało w związku z tym pomocy.”

„Na grupie lokalnej zauważyłam ogłoszenie o potrzebie pomocy w ramach „community group’’ dla osób, które się izolują, osób starszych, osób, które nie mają nikogo, kto mógłby im zrobić zakupy. Pamiętam, że ponad 700 osób dołączyło do grupy internetowej, zobowiązując się pomóc osobom dotkniętym wirusem, w ciągu trzech dni od jej założenia.

Gdy pojawiły się szczepionki przeciw Covid-19, zgłosiłam się na szkolenie, żeby móc pomagać w szczepieniach.”

 Anna przyznaje, że czas poświęcony na wolontariat zabrał jej rodzinny czas w weekendy, ale za to zyskała poczucie satysfakcji, poczucie, że jest wartościową jednostką, która nie myśli tylko o sobie.

 Podkreśla, że „(…) pomaganie jest wartością samą w sobie. Działalność wolontaryjna jest ogromną inwestycją w samego siebie. To dzięki wolontariatowi rozwijamy swoje umiejętności pracy z innymi, takie jak komunikacja czy praca w grupie.”

Kiedy wiele osób miało problem z dostępem do nawet podstawowych produktów takich jak chleb, mleko czy leki, nie mogło wyjść z domu i napić się herbaty czy kawy, z pomocą przyszli wolontariusze tacy jak Tomasz Wiśniewski z organizacji Worcestershire Polish Association wraz z żoną.

Jako wiceprezes Czerwonego Krzyża Tomasza cechuje szczególna wrażliwość na krzywdę ludzką.

Wspominając czas lockdown’ów Tomasz przyznaje, że w tym czasie podjęli się z żoną wielu aktywności, na rzecz których musiał częściowo zrezygnować z pracy zarobkowej:

„Gotowaliśmy dla bezdomnych, robiliśmy zakupy i pomagaliśmy starszym ludziom, dostarczaliśmy im leki,” wspomina.

Pomoc pary obejmowała jednak o wiele więcej aktywności. W momencie gdybyła taka potrzeba zakasywali rękawy i szyli stroje dla lekarzy do szpitala, czepki dla chirurgów, maseczki. Jak zabrakło środków dezynfekujących podczas pierwszej fali pandemii, Tomasz zorganizował szybkie dostawy z Polski.

Działalność Tomasza Wiśniewskiego oraz jego ogromne serce są doskonale znane lokalnej społeczności, więc z każdej strony napływały prośby o pomoc.

Nasz bohater pomagał wolontaryjnie policji i lokalnym samorządom. Rekrutował innych wolontariuszy, szkolił ich, aż wreszcie sam stanął na pierwszej linii frontu i pomógł szczepić lokalną społeczność.

Zapytany o motywacje jego działań wolontaryjnych odpowiada: „uśmiech i wzruszenie drugiego człowieka, który otrzymał pomoc są dla mnie wystarczającą nagrodą”.

„Moje działania kreują przyszłość. To niesamowite pochylić się nad problemami drugiego człowieka i tak zwyczajnie go wesprzeć. Pomaganie daje również poczucie tożsamości, bowiem rozwijamy dzięki temu określony styl życia, oparty na wartościowych normach etycznych. Stwarza poczucie przynależności, poznajemy nowych ludzi, nawiązujemy kontakty, których bez zaangażowania w różnego rodzaju wolontariat nie mielibyśmy okazji nawiązać”, opowiada.

Zaangażowanie Tomasza przyniosło ulgę w cierpieniu wielu ludziom. Jako prawnik z wykształcenia, również przeszkolony w zakresie pomocy psychologicznej, udzielił także pomocy wielu ofiarom przemocy domowej, ofiarom przestępstw. Angażuje się także chętnie w akcje mające na celu informowanie etnicznych społeczności na tematy ich dotyczące, w tym Cenzus 2021 czy narodowy program szczepień przeciwko Covid-19.

Dodaje, że „jako wolontariusz działam siedem dni w tygodniu. Czasami w wyniku podejmowanych działań mam mniej czasu dla rodziny czy na kontakty towarzyskie. Od 2007 roku nie miałem urlopu”.

Pomagając innym czuje się jednak silniejszym człowiekiem, nie tylko fizycznie, ale także mentalnie. Nauczył się optymizmu, technik radzenia sobie ze stresem i negatywnymi myślami. Wolontariat postrzega jako remedium, które wpływa pozytywnie na cały organizm.

„Im lepiej się postępuje, tym piękniejszy staje się świat”, konkluduje Tomasz.

Obecnie istotną część życia Tomasza zajmują szczepienia społeczności lokalnej. Zapytany o powody, dla których Polacy na Wyspach powinni się szczepić mówi:

Szczepienie jest o tyle istotne, że w przypadku osób starszych przebieg choroby wywołanym wirusem SARS-CoV-2 jest zazwyczaj bardzo poważny.  To naprawdę okropne męczarnie, więc warto jest zapobiec, zadziałać w tej chwili, aby chronić swoich bliskich i otoczenie. Niemalże codziennie widzę uśmiech na twarzy osób zaszczepionych, ulgę jaką odczuwają po przyjęciu szczepionki. Przychodzą do punktów szczepień bardzo zestresowani, niepewni, a po przyjęciu szczepionki to wszystko się zmienia. Widać, że targają nimi emocje i poczucie spełnienia obowiązku, połączone z radością.” 

Zapytany natomiast o motyw własnego szczepienia, dodaje: „Ochrona innych. Jako osoba szczepiąca innych i pomagająca innym nie mogłem narażać ich na ryzyko związane z brakiem moich szczepień.”

Anna Denslow, która poza wolontaryjnym szczepieniem lokalnej społeczności, na co dzień prowadzi także Fundację Szczepienia Rozwiewamy Wątpliwości oraz grupę i stronę fundacji, gdzie można zadawać nawet najbardziej szczegółowe pytania dotyczące wszelkich szczepień, doszła do wniosku, że w momencie pojawienia się nowych szczepionek przeciwko Covid-19, warto poświęcić czas na dogłębne analizy wątpliwości z nimi związanymi. Na grupie zgromadziła około 500 specjalistów, którzy codziennie i niestrudzenie odpowiadają nawet na najbardziej szczegółowe pytania. Zaletą tej grupy jest fakt, że odpowiedzi pochodzą od osób z wysokimi kwalifikacjami- od pielęgniarek, poprzez diagnostów, lekarzy wielu specjalizacji, naukowców, aż do profesorów medycyny czy genetyki. Do każdej osoby specjaliści podchodzą indywidualnie, z empatią, adresując lęki, pytania i wątpliwości, które pojawiają się w związku ze szczepieniami. Wszyscy na grupie działają wolontaryjnie, poświęcając swój prywatny czas dla dobra Polaków. Warto dodać, że nikt nie jest sponsorowany ani z ramienia rządu, ani firm farmaceutycznych, a odpowiedzi specjalistów są całkowicie niezależne, szybkie i poparte naukowymi dowodami.

„Chciałabym wierzyć, że dzięki naszej fundacji i organizowanym webinarom pomogliśmy ludziom dotrzeć do wiedzy.” – dodaje Anna.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na temat szczepień przeciwko Covid-19 warto odwiedzić stronę nhs.uk/CovidVaccine, natomiast aby zarezerwować wizytę odwiedź nhs.uk/CovidVaccination lub zadzwoń pod bezpłatny numer 119.

 

 

Related Articles

Related

„Minęło już osiem miesięcy a ja nadal nie czuję zapachów ani smaków”- osoby cierpiące na Long Covid opowiadają o swoich doświadczeniach

„Minęło już osiem miesięcy a ja nadal nie czuję zapachów ani smaków”- osoby cierpiące na Long Covid opowiadają o swoich doświadczeniach

Większość ludzi dochodzi do pełni zdrowia po Covid-19, ale niestety dla niektórych problemy nie kończą się, kiedy test już wskazuje wynik negatywny. Szacuje się, że ponad milion osób w Wielkiej Brytanii nadal doświadcza przewlekłych objawów w następstwie zakażenia...

czytaj dalej