Szkoła uwodzenia wg marokańskiej feministki


Oto szybki kurs kokieteringu w wydaniu arabskim. Będzie o haq ach-har(miesiączkach), guedouar (podpaskach) i jak wykorzystać szour (magiczne praktyki astrologiczne) by stać się ghazala (femme fatale)…

Marokańska feministka Fatima Mernissi jeszcze jako dziecko postanowiła zostać niedoścignioną ghazala. W swojej książce “Dzieciństwo w haremie” opisała przeróżne podejrzane szour i magiczne praktyki obejmujące astrologiczne manipulacje, którym się z lubością w młodości oddawała. Praktyki te były stanowczo potępiane przez mężczyzn, ale jednocześnie stanowiły jedno z najchętniej popełnianych przez kobiety wykroczeń. Zamknięte w haremie nie miały najmniejszych szans spotkać swojego wymarzonego ukochanego. Dlatego próbowały go sobie wyczarować. Tajemną wiedzę czerpały z “Talsam al-quamar” (“Talizman pełni księżyca”), jednego z rozdziałów pamfletu Iman al-Ghazalego pt. “Kitab al-awfaq”. Pośród zaczytywanych przez nie książek o astrologii i astronomii znalazł się również Al-Mas’udi. Tam można przeczytać jak i przy jakich konfiguracjach nieba wyśpiewywać swoje zaklęcia. Przyszła mała, muzułmańska czarownica powinna też znać arabskie nazwy księżyca np. hilal to nów lub półksiężyc, a qamar lub badr to pełnia księżyca. Księżyc jest bowiem w tych rytuałach niezwykle ważny. On pobudza rośliny do rozwoju, dojrzewanie owoców, wzrost zwierząt i… sprawia że kobiety dostają haq ach-har.

Fatima Mernissi


Jak zatem sprawić, by rozkochać w sobie upragnionego mężczyznę? Należy intensywnie o nim myśleć w piątkowy wieczór (dokładnie w chwili gdy na niebie pojawia się Wenus) i monotonnie recytować zaklęcie z księgi al-Ghazaliego w języku dżinów: Laf, Laf, Laf, Daf, Daf, Yabech Dibech, Ghalbech, Ghalbech, Da’ouj, Da’ouj, Araq cadrouh, Hah, Hah. Ważna wskazówka od Fatimy Mernissi na koniec. Przedstawione tutaj magiczne zaklęcia działają tylko wtedy, gdy zna się swego księcia i można go sobie wyobrazić w czasie rytuału.

Dla mniej biegłych w układzie ciał niebieskich lub po prostu wątpiącym w skuteczność takich praktyk, polecam coś równie magicznego, choć nie mającego nic wspólnego z czarami – orientalny sharqi czyli klasyczną odmianę tańca brzucha. Charakterystyczne dla niego ruchy bioder i dłoni dopracowały właśnie mieszkanki haremów. W islamie obowiązuje wiele zakazów (dotyczących głównie zachowania kobiet), lecz taniec brzucha jest w krajach muzułmańskich w pełni akceptowany. Biegłość w sharqi zapewni ci podziw twojego wybranka.
W ostateczności możesz użyć tej samej sztuczki, co Szecherezada – rozpyl nad nim opary magii twoich własnych słów. Ale uważaj, bo jeśli brak ci nadprzyrodzonych zdolności… król z twoich snów zetnie ci głowę.
– Ale jak się nauczyć opowiadać historie, które spodobają się królom?

– Nad tym kobieta pracuje całe życie.

Jeśli ci się jednak powiedzie i czar zadziała, będziesz mogła ukochanemu zaśpiewać wraz z libańską księżniczką Asmahan: Ahwa! (Jestem zakochana!)

Tekst: Marta Marakhi