ŚRODA PODRÓŻNICZKI- Zabieram Was dzisiaj na Korfu

Zachody i wschody Korfu 

Korfu-wyspa usłana kwiatami, smakująca sorbetem marchewkowym i czarująca pięknem błękitu


Ta malutka wysepka na Morzu Jońskim nie należy do najbardziej popularnych miejsc wypoczynku.A szkoda…zdecydowanie jest jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Do tego jest cicha, spokojna i pełna zabytków historycznych. Nazwa wyspy- oryginalnie Kerkyra, nawiązuje do imienia nimfy, w której zakochał się Posejdon.  Przyznam się szczerze, że leciałam tam z duszą na ramieniu. Podejrzewałam nudę i plażowanie przez cały tydzień  a nie należę do gatunku fok, lubiących wygrzewać się w słońcu, które w najbardziej aktywnej porze sięgają po gazetę w celu przejrzenia zdjęć celebrytek. Lądujemy niemal w…wodzie. Lotnisko wyspy jest zbudowane na wąskim przesmyku ziemi, położonym na morzu. Masz wrażenie, że właśnie tam się znajdziesz jeśli pilot nie okaże się doskonałym kierowcą. Otoczona drzewami cytrusowymi, w cieniu cyprysów i laurów, oddaje się marzeniom o wiecznej miłości.  

Powitało nas powietrze gorące, wonne, pełne radości i miłości. Znalazłyśmy się bowiem niedaleko najpiękniejszego zakątka wyspy- Kanału D’Amour. Legenda głosi, że opłynięcie skały gwarantuje nam miłość wybranka na całe życie. Zakątek iście bajkowy acz przygody pływackiej w obliczu tak wysokich fal, bym nie próbowała. Natomiast samo stanięcie na jednym z kilfów Kanału Miłości zapiera dech w piersi i z pewnością powoduje nostalgię, i wzmaga poczucie tęsknoty za wybrankiem, z którym chcielibyśmy się tu znaleźć. Wszędzie rosną zioła, z lubością zrywam prawdziwe liście laurowe, pęczki mięty, których jest tutaj ponoć aż osiem rodzajów, podziwiam orchidee, które są wg mnie najpiękniejszymi kwiatami na świecie.

WIDOK NA KANAŁ D’AMOUR

Sidari czyli miasteczko,  w którym miałam się przyjemność znaleźć, to miejsce gdzie można uprawiać sporty wodne, wybrać się na romantyczną wyprawę łódką, zjeść najlepsze lody i kebaba na świecie.

W pięknej wyspie kochali się możni tego świata, od mitycznych bogów, poprzez tureckich oprawców, Napoleona, cesarzową Austrii- Elżbietę, aż po celebrytów dzisiejszych czasów. Była pod panowaniem rzymskim, weneckim, germańskim, francuskim i  nawet pod brytyjskim. Cesarzowa Sisi pozostawiła po sobie uroczą posiadłość, z przepięknymi ogrodami, w iście południowym stylu. Pałac Achillion to miejsce, które warto zobaczyć. Budowla wyraźnie nawiązuje do czasów starożytnych, oddaje cześć bogom i architektom owych czasów. Tutaj cesarzowa próbowała uciekać od swoich kłopotów, zabić wciąż narastające napady depresji. Pałac uległ licznym przekształceniom od czasów Sisi. Był tu m.inn.: szpital w czasie wojny, później kasyno. Wszystko to sprawiło, że dziś budynek wygląda nieco kiczowato choć ma status muzealny.

Lazurowe wody Korfu
Na wyspie znajdziecie lazurowe wody, możecie podziwiać wiele gatunków mieniących się kolorami tęczy rybek. Woda w niektórych miejscach jest tak przejrzysta, że możecie zobaczyć kolorowe rafy koralowe i podziwiać podwodną florę i faunę jedynie z maską i fajką, bez konieczności odbywania kursu nurkowego. Przy odrobinie szczęścia możesz zobaczyć delfiny skaczące w oddali.





Cerkiew na góze Panokrator
Liczne góry na wyspie przyciągają malowniczymi szczytami i pięknymi widokami. My wybrałyśmy się na górę Panokrator, na której zbudowano  malutką cerkiew i umieszczono wielką antenę telewizyjnąJ

Moje dziecię cieszyło się jak to dziecię z parku wodnego, który okazał się dość rozległym nowoczesnym, basenowym plażowiskiem. Ponadto jeśli fascynuje Was historia na Korfu możecie przebierać w ofercie muzealnej: od muzeum historii wyspy, poprzez lokalne mini muzea, aż do muzeum sztuki Azjatyckiej.

Jednak niezapomniane wrażenia z Korfu to kulinaria. Tutaj wszystko jest świeże, przygotowane z miłością, w zgodzie z tradycjami, nasączone wpływami kultur z całego świata. Tutaj jadłam najlepiej przyrządzoną jagnięcinę, która rozpływała się w ustach z każdym kęsem, soczystą sałatkę grecką, pyszną pizzę na cieniutkim, świetnie wyrobionym włoskim cieście, najlepszego na świecie kebaba z kurczaka, tzatziki  i „cherry on the cake”- najpyszniejsze lody, z sorbetem marchewkowym na czele. Ten zaskakujący smak zdominował moje wakacje na Korfu i tak właśnie będzie mi się kojarzyła ta wyspa- słodki, delikatny smak, piękne widoki, nuta pikanterii w postaci walki żywiołem na skałach Kanału D’Amour, walki o życie z falami poruszonego morza.

Co przywiozłam:
Likier z kumqautu- mini pomarańczki, bardzo słodki i aromatyczny
Oliwę z oliwek
Marmoladę z kumquatu
Mydła z oliwy z oliwek
Zestaw pocztówek z wizerunkiem Kanału D’Amour (na wypadek gdyby zdjecia nie wyszły)
Liście laurowe
I jak zawsze- zabieram ze sobą wspomnienia, zaklęte w buteleczce z paskiem.

KANAŁ D’AMOUR

Czy spotkałam miłość? Tak, zaledwie rok później poznałam tego,  z którym dziś wychowuję trójkę dzieci, kota, sadzę lawendę w ogrodzie, upajam się brytyjskim deszczem,a wyprawa wakacyjna to odległe marzenie. Jak to mówią „be careful what you wish forJ”…a wszystko to przez zółto- zielono- lazurowy widok Kanału Miłości,  w którym się zakochałam. Magia legendy czy autosugestia? Przekonajcie się sami…








Tekst i zdjęcia: Gosia Szwed, zdjęcie nr 1 i ostatnie pochodzi ze źródeł internetowych


LAZROWE WODY KORFU

PAŁAC ACHILLON

SKAŁY KANAŁU D’AMOUR

AQUALAND