ŚRODA PODRÓŻNICZKI- Bajka na dobranoc

Arundel- gdzie duch mówi dobranoc

A dziś opowiem Wam bajkę…

W pewnym zamku, w Norfolk, żyli sobie Duke of Norfork wraz z rodziną. Hrabia Roger de Montgomery zbudował zamek ponad 1000 lat temu i do dziś liczni wierzą, że strzeże swojego dobytku jako duch, nawiedzający miejsce. To drugi co do wielkości zamek w Anglii, plasuje się zaraz po Windsorze, w którym żyje Królowa Elżbieta II,  i od ponad 500 lat jest siedzibą kolejnych Duków Norfolk. Roger de Montgomery otrzymał ziemie od Wilhelma Zdobywcy w podzięce za dobrą służbę w Normandii. Od 1068 roku, odkąd Roger zbudował zamek na istniejących już fortyfikacjach Wilhelma Zdobywcy, posiadłość przechodziła z rąk do rąk królewskich rodzin, które go zmieniały, udoskanalały i nadawały miejscu nowe znaczenie. Originalnie Roger  De Montgomery miał ochronić  z tego miejsca południowo- zachodnie wybrzeże Anglii przed zagranicznymi intruzami.


Widok na główną część zamku
Dziesięć wieków Arundel

Po śmierci Rogera, zamek odziedziczył jego syn- Robert de Belleme, zwany także okrutnym. Nie tylko był niezwykle trudny w obyciu ale także zbuntował się przeciwko monarchii, która podczas jego nieobecności zamek przejęła,  a Roberta skazała na dożywotnią banicję. Zamek został przejęty przez króla Henryka I, następnie jego syna Henryka II. Był w rękach rodziny Albinisów, Fitzalanów, Howardów, jest pełen historii, kryzysów monarchii, konfliktów między członkami rodziny,  był schronieniem, fortecą obronną, domem dla kolejnych sukcesorów monarchii. Najmłodszym jego właścicielem był 5letni syn Johna Fitzalana i Isobel de Albini- Richard, który odziedziczył posiadłość po zmarłym ojcu. Zamek doświadczył lat krwawej historii, morderstw, egzekucji, otruć członków rodziny, walk o jego przejęcie. Po dziś dzień zamek zamieszkany jest przez spadkobierców Williama de Albimi. 

Henry, Isabel, Edward (Duke of Norfolk), Rachel, Philip, Thomas Fitzalan- Howard
Obecny hrabia Arundel i 18sty Duke Norfolk- Edward Fitzalan- Howard  żyje tutaj wraz z żoną- Georginią (Gore) i pięciorgiem dzieci- Henrym, Rachel, Thomasem, Isabel i Philipem. W zeszłym roku małżeństwo ogłosiło separację i Duke zadeklarował przeprowadzkę.  



Jeśli macie ochotę obejrzeć skomplikowane drzewo genealogiczne kolejnych Duków Norfolk, zapraszam tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Dukes_of_Norfolk_family_tree
Lady Rachel Fitzalan-Howard
Nawiedzony zamek

Zamek jest uważany za jeden z najczęściej nawiedzanych przez duchy. Legendy o nich krążą od stuleci. Pewnego dnia zamek obiegła wiadomość, że mały chłopiec, który w kuchni obierał ziemniaki, siekał cebulę, przygotowywał warzywa na pański stół i skrobał garnki z nieczystości, umarł. Jak wieść niesie niedole zmarło na skutek urazów, dyscypliny wymierzanej mu codziennie przez kucharza- mistrza. Od tej pory krąży po zamku, przypominając nieśmiało o swym losie sprzed 200 lat, wciąż na wszelki wypadek myjąc garnki w okolicach kuchni, aby nikt nie mógł mu zarzucić lenistwa.

Lady Isabel (drugi plan)
Piękna młoda kobieta także straciła tu życie, jednak ta odebrała sobie je sama, skacząc do fortecy zamkowej z jednej z zamkowych wież. Powodem desperacji jak donoszą mury zamkowe, miał być zawód miłosny i strata kochanka. Od tej pory duch jej ukazuje się w okolicach wieży Hiorne, odziany  w białe szaty, przy świetle księżyca.
Inny obywatel z zaświatów jest zwany „człowiekiem niebieskim”. Pojawia się w bibliotece od 1630 roku, siedząc i przeglądając liczne zbiory biblioteczne, zgromadzone przez wiek, odziany w paradne, błękitne szaty.

Czwarty, dobrze rezydentom zamku znany duch, to ptak. Małe, białe stworzenie lata wokół zamkowych okien. Jego pojawienie się zanotowano po śmierci jednego z rezydentów zamku i od tej pory pojawienie się ptaszka ma oznaczać rychłą śmierć kogoś z zamkiem związanego. Jak głosi legenda i historyczne przekazy pierwszy Duke trzymał kolonię sów. Zatem legenda donosi o duchu ptaku, utożsamiając go z jedną z sów, trzymanych na terenie zamku.

Fragment zabudowy wejścia do zamku



Zamkowa architektura

Sama budowla do okazały przykład architektury normańskiej, wiktoriańskimi wstawkami , z gotycką kaplicą Fitzalanów, w której chowano kolejnych właścicieli zamku i ich rodziny. W związku z przebudowami kolejnych rodzin w zamku można zauważyć wpływy rozmaitych okresów architektonicznych, stylów, które nadały temu miejscu niepowtarzalny klimat. Od Średniowiecza, po dzień dzisiejszy, każdy członek rodziny stara się dodać coś od siebie, udoskonalić zamek z duchem czasów. Arundel to przykład na połączenie historii z teraźniejszością. Dom, który zamieszkiwały setki ludzi od XI wieku, dziś wciąż zachwyca swoją wielkością i niepowtarzalnością.






Ekipa Snowhite, źrodło: WireImage
Arundel dziś

Obecnie zamek to miejsce rozrywki, muzeum, świetna lokalizacja na wypad rodzinny. Jako, że budowla imponująca, zamek został doceniony przez filmowców i reżyserów teatralnych jako naturalna scena do historycznyc ujęć. Były tu kręcone m.inn.: liczne dokumenty o rodzinie królewskiej, najnowsza „Snowhite” z Kirsten Steward i Charlize Theron, „The Madness of King George”, „Young Victoria” i „Inbetweeners”,  w okolicach zamku sfilmowane zostały najnowsze przygody agenta 007- Jamesa Bonda. Council wydaje średnio 50 pozwoleń rocznie na filmowanie w tych okolicach. Obecnie planowane są występy teatru szekspirowskiego na wolnym powietrzu. Przedstawienia odbędą się 23, 24 i 25 sierpnia. Więcej informacji znajdziesz tutaj: http://www.gbtheatrecompany.com/arundelcastle.html
Widownia walk konnych
Zamek wygląda jak wyjęty prosto z bajki. Tak właśnie wyobrażałam sobie wszelkie zamczyska ze „Śpiącej Królewny”, „Królewny Śnieżki”, a zamkowa wieża kojarzy mi się z „Roszpunką”.Wystarczy zamknąć oczy, żeby zobaczyć jej piękne, długie włosy zwisające kilkadziesiąt metrów w dół, w oczekiwaniu na księcia. W przeciwieństwie do wielu Europejskich zamków, na terenie Arundel nie można się nudzić. Zobaczysz tu nie tylko zabytkowe budynki, piękne ogrody i muzealne eksponaty. 


Walki konne




To także wycieczka edukacyjna. Cofamy się do Średniowiecza, aby zobaczyć jak wówczas żyli ludzie. Na terenie zamku bowiem znajdują się namioty, a postaci przebrane w stroje z epoki, wyczyniają cuda aby przybliżyć nam i dzieciom owe czasy. Stolarz rzeźbi misy, koszykarz robi kosze, kowal- wykuwa podkowy, garncarz lepi naczynia. W innej części natomiast bajarz zaprasza do aktywnego udziału w opowieści o Robin Hoodzie, wkładając zbroje małym rycerzom, szaty małym księżniczkom. W oddali natomiast słychać kruszenie kopii. To rycerze na rumakach pędzą do walki z przeciwnikiem. Buuuch…Francuz pokonany, serce księżniczki zdobyte…

Ludzie Średniowiecza w XXI w.
Jakkolwiek byśmy nie próbowali, nie uciekniemy od historii. Może warto czasami także poczuć się jej częścią? Dziedzictwo narodowe Wielkiej Brytanii jest ogromne. Na szczęście wiele zachowało się w originalnym stanie, nie zostalo zbombardowane w czasie wojen jak reszta Europy. Zatem zapraszam do tworzenia własnej bajki na pięknym terenie zamczyska w Arundel. I Ty możesz się poczuć jak księżniczka!
Tekst i zdjęcia: Gosia Szwed
Zdjęcia rodziny Fitzalan- Howard pochodzą z prywatnych archiwów rodzinnych







Widok na zamek

Rzeka, po której ścigał się James Bond

Tresowanie sępów, sokołów i sów

Rękodzieło wzorowane na czasach średniowiecznych

Opowieści o Robin Hoodzie

Zasłuchane księżniczki

Kosze wyplecione na miejscu

Rycerz przed walką

Kowal

Fragment zabudowy wejścia do zamku