SŁOWO NA NIEDZIELĘ- O ideale (faceta)…

Facet idealny

Współczesny samiec ma niezliczoną ilość zadań do wykonania. Przyglądając się każdego dnia różnym osobnikom, śmiem twierdzić, że osiągnięcie bytu idealnego w oczach kobiet to zadanie nie tylko karkołomne, ale wręcz niemożliwe do wykonania. W poszukiwaniu ideału, udałam się w podróż na fora internetowe- a tam…encyklopedia z żywota człowieka poczciwego. Epitetów ilość niezliczona, porównań nieco mniej choć jako środki stylistyczne na życie występują. Czy “facet idealny” to paradygmat czy raczej oksymoron rzeczywistości?

Zatem jaki być powinien „facet idealny”?




Przystojny
Bogaty
Wrażliwy
Obdarzony temperamentem i odpowiednio dużym przyrodzeniem
Inteligentny, oczytany
Z poczuciem humoru
Z dystansem do tego co go otacza
Powinien mieć szacunek do innych
Dawac poczucie bezpieczeństwa
Zawsze słuchać i rozumieć
Powinien być cierpliwy
Czuły
Samodzielny
Wierny
Zaradny
Odpowiedzialny
Troskliwy
Mający własne zdanie
Nie dający sobą manipulować
Z pasją
Niepalący
Nie bojący się prac domowych
Wygadany
Umiejący zachować się w każdej sytuacji
Ambitny
Rodzinny
Świetny kontakt z dziećmi
Dojrzały

Wystarczy?

“A propos, panie Werle junior, niechże pan nie posługuje się obcym wyrazem „ideały”. Przecież na określenie tego mamy piękne rodzime słowo: kłamstwa.” Henryk Ibsen („Dzika kaczka”)

Otóż moje drogie jeśli doszłyście do tego miejsca tekstu, zapewne zdałyście sobie sprawę jak niedoskonały jest Wasz partner, singielki natomiast dodały kilka przymiotników do listy marzeń o księciu idealnym.

Współczesny mężczyzna jest dużo bardziej narażony na śmieszność niż jego pra przodek, przez co także na obniżenie samopoczucia i przegraną w oczach wyemancypowanych kobiet. Przeczytaj ponownie powyższą listę życzeń i odpowiedz sobie sama czy ów mężczyzna, o którym marzysz w swoich snach nie jest zwyczajnie człowiekiem pełnym sprzeczności?

Wykreśl pięć określeń, czy spotkałaś kiedyś kogoś, kto przypomina właśnie takiego człowieka?
Racjonalizacja naszych wymagań jest zdecydowanie pozbawiona sensu. W tym racji bytu ani racji logiki po prostu nie ma. Wystarczy, że do listy dopiszesz przeciwieństwa. Wtedy na pewno zauważysz, że ideał sięgnie bruku i powstanie jako bohater filmu grozy. Będzie nieosiągalnym bohaterem, super facetem, który będzie na każde Twoje wezwanie. Czy nie o to Ci jednak chodzi?

Człek pierwotny miał za zadanie zapolować, przynieść zwierzynę, usiąść i cieszyć się kobietą, która zwierzynę oporządziła. Kolejne tysiące lat stopniowo osadzały mężczyznę pierwotnego w pozycji siedzącej, na sofie, przy kartach, przed telewizorem. Odkąd kobiety zdecydowały się poczuć wyzwolone i zarządać tradycyjnie męskich zadań, jego rola została sprowadzona do maskotki. Ma być nie tylko misiowaty w misiowatości sensie pierwotnym- czyli przytulać i ukoić łzy kobiety, ale także przypominać niedźwiedzia w leśnym buszu. Ma wciąż polować, bo tak nauczyły nas pokolenia, ma wciąż być silny, niezależny, odpowiedzialny ( za napływ zwierzyny do domowego budżetu).  Jeśli los lub kobieta tak zdecydują, maskotka ma być także opiekunem potomstwa. Zadanie, którego nie miał wcześniej jako macho pierwotny.  Jednak od czego są media, wystarczy popatrzeć na Brada Pitta czy Davida Beckhama- dzielnie noszą swoje małe misie, zabierają je wszędzie, doglądają, dopieszczają i dostają etykietkę „faceta idealnego”.  


A nas krew zalewa. Kowalski zostawił skarpety na środku, prania nie zrobił, czeka na podany obiadek, dzieci łażą  w piżamach do południa bo Ty się nie wyrabiasz z pracami domowymi, a on siedzi…siedzi i obsługuje wroga. Wróg przeskakuje po kanałach, pokazuje mu Beckhama  ale w pozycji wykrocznej, kopiącego męski, okrągły przedmiot odwiecznego konfliktu między spragnioną męskiego towarzystwa kobietą, a mężczyzną, który świata poza owym przedmiotem nie chce widzieć. Patrzy też na Pitta ale ten walczy z bandziorami.



Nawet facet nie wie kim ma być…Wybiera swoją skorupkę, chowa się w świecie swoich kompleksów niczym ślimaczek w muszelce i czeka na lepsze czasy. Oto słowo na niedzielę- facetowi niech będą dzięki (szczególnie za znoszenie naszego biadolenia)!

Z niedzielnym pozdrowieniem i nieco łaskawszym okiem,
Gosia 

Zdjęcia: internet