SŁOWO NA NIEDZIELĘ- Bałwani post

O bałwanach

Spadł! Alleluja! Przynajmniej raz w roku cieszą się dzieci bo zamknęli szkoły, marudzą drogowcy bo śnieg im nie po drodze, a starszyzna zamyka domy na kłódki, odziewa bambosze co by przypadkiem śnieżek nie przypruszył seniorskiej stópki.
Z powodu braku planowania i opuszczenia obowiązkowej lekcji sprawdzenia prognozy pogody, jestem nieprzygotowana. Nie mam nawet rękawiczek. Kurtka też wodnie nieodporna a bucik z futerkiem zastąpił kalosz. Dzieci nie mają sanek a rękawiczki musiałam adaptować z brata na siostrę. Ale bałwan jest! Bezpłatnie użyłyśmy z córką śniegu. Ot darmowa rozrywka dla przeciętniaków.
Nie wiem co śnieg ma w sobie ale jak się pojawia wszystkim jakoś robi się weselej. Wypełzamy, zamieniamy się w dzieciaki, obrzucamy śnieżkami, stroimy bałwana.

Może o nim właśnie dziś napiszę, w zasadzie rodzaj damski wybiorę. O bałwanicach napiszę. Kilka dni temu wpadł mi w oko artykuł o celebryckiech mamach, które nie wiedzą kiedy przestać. Śnieżny puch leci z nieba czy nie, one zawsze robią z siebie bałwany. Zatem dziś nieco na luzie, nieco bardziej informacyjnie bo i pogoda myśleniu nie sprzyja.

Lala dla Blue Ivy
W czołówce pojawiły się: Beyonce, Katie Holmes, Mariah Carrey, Victoria Beckham. Mama Beyonce na przykład zakupiła swojej córeczce Blue Ivy- lalkę Barbie. Nie tylko to dość osobliwy prezent dla jednorocznego dziecka ale wartość laleczki zadziwiająca- jedyne £50.000. Nie bardzo wiem co gwiazda miała na myśli uszczęśliwiając swoje dziecko taką lalą. Jestem pewna, że pomimo wielu zajęć, Beyonce zdaje sobie sprawę, że jej berbeć ów gadżet potraktuje z lekceważeniem i zapewne opluje, wymarze wymiocinami albo najłagodniej- potraktuje papką z marchewki.  Do tego połknie diamenciki i będzie kłopot. Kupa będzie diamentowa.  Może o to chodzi? Osobiście wolałabym wyjść z jej berbeciem i uformować śnieżnego bałwana, mimo że takie już ma w domu. Jednak Barbie to pikuś przy $1 milionowej inwestycji w wystrój pokoju małej Blue oraz ponad milionowym wydatku na takiż sam jeżdżący mini van z pokoikiem dla księżniczki na pokładzie. Co by księżniczka Blue zawsze była czysta, dostała od innej bałwaniej cioci- Kelly Rowland– wanienkę. Ta kosztowała jedyne $5200 bo wyłożono ją kryształkami Swarovskiego.  Nie przegoniła jednak w wydatkach pary- Elton John i David Furnish. Jak samo nazwisko wskazuje na furnish (ing)dla adoptowanego synka wydali $2 milionki.

Posh mama i domek za $50.000
Kolejna czołowa bałwania mama to Victoria Beckham. Oszczędna w porównaniu do pierwszej mamy- na pokoik dla córeczki przeznaczyła jedynie $240.000.Wyznaje także filozofię „nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki”. Jej młoda lejdi Harper nigdy nie pokazuje się dwa razy w tym samym ubranku bowiem ma ich 365, w latach przestępnych- 366. Większość zaprojektowana przez mamę-  niezwykle zajętą wychowaniem gromady potomstwa. Oszczędna, prawda? Ależ bardzo- wydała jedyne $50.000 na domek na drzewie dla swoich chłopaków. Jestem pewna, że inwestycja się opłaca i domek nie spadnie z drzewa niczym rodzice, którzy zdają się urywać z choinki. Nic dziwnego za przybycie Mikołaja bowiem płacą £25.000. Jednak nawet ten nie przywróci im upragnionego rozumu.

Mariah Carey jest mądrą mamą. Kupiła swoim bliźniakom na pierwsze urodziny miniaturki- Ferrari, dom dla lalek i biały fortepian. Niestety źródło nie przybliża kosztu prezentów ale wiadomo, że przyjęcie odbyło się stylowo w Paryżu, nie LA bo to było zbyt pospolite.

Suri i Tom Cruise
Inna celebrytka- mała Suri Cruisetakże nie może narzekać. Rodzice przypominają śnieżne stwory w czystym wydaniu. Ostatnio tatuś zainwestował $5000 w wynajęcie lodowiska dla córeczki na cały sezon. Niech się bałwaniątko uczy od małego jak mądrze czynić inwestycje!

Bardzo ceniłam Sandrę Bullock ale pod wpływem macierzyństwa, chyba również zamienia się w sympatycznego bałwanka. Ostatnio kupiła adoptowanemu synkowi prezent- obrazek do pokoju. Nie byle tam obrazeczek z Kubusiem Puchatkiem a „Brzoskwinki” Andy Warhola za $14.000. Po co mu kreskówki, niech ma sztukę- koneser.

P Diddy to dobry tatuś. Synek ma już 16 lat. Z tej okazji został obdarowany $360.000 Maybachem. Ciekawe czy podobny ma ksiądz Rydzyk?

No jak sami widzicie dziś bałwanów nie brakuje, nawet jak nie ma śniegu. Czasami się zastanawiam czy celebrytyzm szkodzi na głowę, czy wyjaławia komórki szare- odpowiedzialne za myślenie. Bałwanów wszędzie mnóstwo. Czy to polityczne podwórko- ot taki Obama np., który uważa, że w Polsce były polskie obozy koncetracyjne, czy media jak BBC- opiniotwórcza stacja TV, która tworzy nowe mapy Europy. Wszędzie białe od ignorancji stwory.

Na tą niedzielę życzę Wam jak najmniej bałwanów na drogach, a jak już  się pojawią, oby w pogotowiu zawsze była odśnieżarka!
Pozdrawiam,
GS
Źródła: www.dailymail.com,www.huffingtonpost.com, www.nowmagazine.co.uk