Rower z duszą i sercem

Czy można stworzyć dochodowy biznes jeśli Twoją największą pasją jest pomaganie ludziom? Otóż 26 letni Igor Pielas przekonuje nas, że tak. Jako student spędzał swoje wakacje na podróżowaniu po krajach rozwijających się. Zetknął się ze skrajną biedą, problemami społecznymi, do których rozwiązania postanowił się przyczynić. Po ukończeniu studiów na warszawskiej SGH, we współpracy z Google, stworzył firmę, która jest odpowiedzią na jego pasję i gniew- jak mówi w wywiadzie dla Forbes Polska.

13051525_1006616262755256_3785940362475399799_n

Firmy od lat głowią się jak zachęcić klientów do odpowiedzialności społecznej, Igor nie musi się o to martwić bo jego projekt jest właśnie odpowiedzią na poprawę jakości życia ludzi od samego początku. Stworzył ekologiczny rower zbudowany na bazie bambusa, którego produkcją zajmuje się firma w Ghanie, z regionu Asante.  Firma zatrudnia 20 lokalnych młodych mężczyzn, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, zapewnia im utrzymanie i jednocześnie rozwija lokalny rynek. Ponadto część zysków trafia z powrotem do społeczności lokalnej w postaci stypendiów edukacyjnych dla dzieci. Wyprodukowanie jednej ramy trwa średnio około 60 godzin. W tym czasie nowy bambus rośnie aż do 60 cm na dobę. Ramy następnie płyną do Polski, gdzie dochodzą pozostałe elementy układanki- łańcuchy, pedały, koła. Podzespoły pochodzą zarówno z polskich, jak i włoskich fabryk.

Jak przyznaje bohater opowieści- pierwsze kroki na Czarnym Lądzie nie były proste. Długo trwało przekonywanie tutejszych wykonawców do europejskich standardów. Jednocześnie Igor musiał także utrzymać swoją pracę w Google, żeby zarobić na kolejne inwestycje. Z pracy w korporacji odszedł dopiero niedawno.

Ramy rowerów są w całości wykonane z bambusa, który jest nie tylko ekologiczny, ale odnawialny, bardzo lekki, i doskonale amortyzujący wszelkie nierówności podłoża. Bambus jest materiałem niezwykle trwałym, jednak w przypadku roweru Asante, na ramy nakładane są dodatkowo trzy warstwy lakieru zabezpieczającego przez warunkami atmosferycznymi, żeby móc zapewnić każdego użytkownika, że rower jest nie tylko stylowy, ale także niezwykle trwały.

Cena roweru to średnio 4 tys. zł. To koszt materiałów, pracowników, transportu, cła, ale także stypendia dla Afrykańczyków, umożliwiające edukację dzieciom. Każdy rower jest projektowany indywidualnie, może mieć wybrany kolor i swoje imię, posiada swój numer. Firma rozwija się dość dynamicznie i obecnie rowery dostępne są poza Polską, także w UK, Szwecji, w najbliższym czasie można będzie je kupić na terenie Danii i Szwajcarii. W ciągu najbliższych pięciu lat także w USA. Projekt wspiera coraz więcej polskich celebrytów, w tym Anna Lewandowska, Agnieszka Szulim, Hanna Śleszyńska .

12998468_1006616249421924_7211903438368401812_n

Choć bambusowe ramy rowerów nie są nowością, to właśnie teraz pojawiają się ponownie na rynku. To 100% ekologiczny produkt i jak twierdzą znawcy- o wiele wygodniejszy bo lżejszy i z lepszą amortyzacją. Pierwszy rower bambusowy został opatentowany już 1894 roku w Wielkiej Brytanii.

Poza tradycyjnymi metodami wykorzystywanymi przez startupy, Igor planuje akcję crowdfundingową, aby zachęcić publiczność do współtworzenia tego społecznego projektu. Jak wspomina prezes firmy w wywiadzie dla Innpoland.pl na świecie coraz popularniejszy staje się trend 4P, który w tym przypadku oznacza „planet, people, purpose and profit”. Firma Asante podąża tym właśnie nurtem i mimo, że nie przynosi właścicielowi ogromnych zysków, ma szansę stać się trendsetterem w polskim biznesie, zachęcając ludzi do tworzenia produktów, które służą nie tylko funkcjonalności, ale są także dobru społecznemu.

„Żeby odnieść sukces, trzeba mocno pedałować”- mówi Igor Pielas. Wytrwałości w tak efektywnym pedałowaniu życzymy młodemu i niezwykle kreatywnemu przedsiębiorcy z wielkim sercem.