PSYCHOLOGICZNE WTORKI- Wpływ piękna na poczucie szczęścia

Lustereczko powiedź przecie, czy ładniejszym jest łatwiej na świecie?

Ideał kobiety zmieniał się w ciągu tysięcy lat. Zapewne posągowa Wenus czy Afrodyta, wyskakująca z morskiej toni  w niczym nie przypominały dzisiejszych aniołków z Victoria Secret show. A już na pewno były dalekie od ideału z reklamówki Calvina Kleina. Kobieta była strażniczką domowego ogniska, rodzicielką, uprawiałą rolę, doiła krowy, dla swojego pierwotnego kochanka, który przybywał z polowania lub z podbojów innych krain, była piękna i idealna, niezależnie od tego ile czasu spędzała na ćwiczeniach siłowych, czy smarując twarz naturalną pomadą z dodatkiem buraka.


Asymetria vs. symetria twarzy
Wg naukowców najbardziej podobają się nam kobiety symetryczne. Im większa symetria twarzy, stosunek bioder, talii i biustu, przy czym najatrakcyjniejsza jest ogromna różnica między obwodem talii a bioder, tym lepiej, tym atrakcyjniej. Ludzkie oko lubi nie tylko symetrię, ale także atrakcyjny, zadbany wygląd. Przyszczata blondynka, naturalnie piękna, symetryczna i doskonale wyposażona w figurę klepsydry, acz obleczona w fatalny ciuch, ma znacznie większy problem w podbijaniu ludzkich serc niż ta, która wyeksponuje to, co ma najpiękniejsze.

Szczęśliwe piękno

Wg najnowszych badań naukowców z uniwersytetu w Teksasie:  „piękno podnosi poczucie szczęścia”.  Pod lupę wzięto zestaw badań z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Zostały zebrane i poddane analizie przez profesorów ekonomii- Daniel S. Hamermesh and Jason Abrevaya. Badania przeprowadzono w lutym tego roku. Przytoczono szereg dowodów, ba nawet matematycznych wzorów na obliczenie wpływu piękna na poczucie szczęścia. Przy czym za oosby piękne zostały uznane te z najlepszymi proporcjami ciała i symetrycznymi twarzami.  Życiową satysfakcję mierzono zarówno na mężatkach, jak i na kobietach wolnych, pod uwagę wzięto wskaźnik BMI w czasach licealnych, teraźniejszą wagę, ilość dzieci etc. Wg badań kobiety starsze są zdecydowanie szczęśliwsze od młodszych koleżanek. Podobnie ma się sprawa w przypadku dziewczynek. 11latki np. nie bardzo jeszcze uzależniają swoje poczucie szczęścia od wyglądu. Generalnie naukowcy doszli do wniosku, że ludzie piękni czują się o 10% bardziej szczęśliwi niż ci, którzy uważani byli się za brzydkich. Oficjalnie potwierdzono, że personalne piękno wpływa na podwyższenie poczucia szczęścia.

Czy ładnym zawsze łatwiej?

Abraham Lincoln- jedna z najbardziej niesymetrycznych twarzy w historii
Inna grupa naukowców, tym razem  psychologów dała grupie ludzi listę zawodów do obsadzenia wybraną grupką ludzi wraz z ich zdjęciami. Ludzie zadziałali bardzo schematycznie i na stanowiska typowo męskie, jak np. kierowca ciężarówki czy dyrektor ochrony, przyporządkowali bardzo „męskie” typy urody. Natomiast najpiękniejsze kobiety wylądowały w grupie sekretarek i recepcjonistek. Przeciętnej urody kobiety a o podobnym wykształceniu i doświadczeniu, zostały umieszczone jako dobre kandydatki np. na stanowiska managerskie.Wyniki eksperymentu opublikowano w the Jounal of Psychology.

Podobnie ma się sprawa ze związkami. Na pewno zaobserowałaś, że często kobiety, uznawane za piękności, wcale nie mają idealnego życia miłosnego. Okazuje się, że idealnie pięknych kobiet faceci się zwyczajnie boją, nie lubią ideałów. Z pomnikiem w końcu trudno żyć. Jest pewny siebie, otoczony społecznym uwielbieniem, facet zaczyna się czuć nieważny, malutki, niepotrzebny. W każdym z nich bowiem tkwi natura zdobywcy, natura, która także każe mu się kobietą opiekować. Ideały piękna zazwyczaj takiego dowartościowania i opieki zwyczajnie nie potrzebują. Mężczyźni zazwyczaj wolą kobiety ładne przeciętnie, natomiast z dobrym poczuciem humoru, bez większych kompleksów ale zdecydowanie nieidealne.

Florence Colgate- jedna z najpiękniejszych,
symetrycznych twarzy
Cud w gabinecie

Piękno wpływa także na większe sukcesy na rynku pracy, wyższe zarobki, satysfakcję małżeńską. W ciągu lat zmieniało się podejście obec piękna, wzorce przekazywane przez mass media. Im bliżej nam do serwowanego ideału piękna, tym większa satysfakcja z własnego wyglądu.  Podczas procesu rekrutacji natomiast dobry wygląd może poskutkować zaproszeniem na interview do pokoju dyrektora, wygląd natomiast będzie miał mniejsze znaczenie przy zatrzymaniu cię w owym gabinecie. Wciąż decydującym czynnikiem przy zdobyciu upragnionego stanowiska, w większości przypadków, będzie  to doświadczenie i pewność siebie.

Niektórzy naukowcy sugerują, iż atrakcyjne kobiety mają wiecej kontaktów z otoczeniem, są bardziej aktywne społecznie. Zdecydowanie większą wagę przywiązują do wyglądu kobiety z dużych miast niż te, mieszkające np. na wsi. Ma to także zwiazek z zagęszczeniem ludności. W miastach jesteśmy nieco bardziej wymagający, ze względu na duży wybór ludzi, z którymi możemy przebywać.

Stella Boonshoft
Piękna czyli jaka?

Jednak jako piękno nie jest postrzegana zadbana buzia z mocnym makijażem a ludzie, którzy charakteryzują się dużą pewnoscią siebie. Ludzie, którzy czują sie ładni, atrakcyjni, pociągający seksualnie, zazwyczaj tak są postrzegani. Przypominma, że za osobę piękną ludzkie oko uznaje tą, która ma doskonałe proporcje i symetryczną twarz. Niekoniecznie ma to związek z rozmiarem „0”, który z naturzy rzeczy zaburza proporcje kobiety,zabierając mozliwość wykreowania dużej różnicy pomiędzy obwodem bioder a talii.

Moją uwagę przykuł dziś artykuł na temat pewnej Amerykanki, która zamieściła swoje zdjęcie w internecie, poruszając świat do dyskusji na temat kanonu piękna. Stella Boonshoft, bo o niej mowa, pokazała swoją niedoskonałość. Krągłe biodra, spory brzuszek, rozstępy. W pierwszym momencie dziewczyna tonęła we łzach, widząc reakcję publiki. Dziś natomiast przyznaje, że jest to jej osobista walka z konwenansami, że duża dziewczyna także może być postrzegana jako piękna a świadczy o tym ilość pozytywnych komentarzy.  Powstała na facebooku strona fanów, którzy pokazują swoje uwielbienie dla ciała mniej publicznie doskonałego. Zadziałał mechanizm nożyc, uderzyła w stół i  podniosły się głosy nastolatek, które z powodu swojego wyglądu są napiętnowane, obrażane, szkolne życie to pasmo napięć. Stella zadedykowała całą akcję grupie osób, które w ciągu jej życia wyzywały ją od grubasek, ograniczały  w aktywnościach z powodu wagi. To głos tych, które powszechnie za piękne nie są uważane a chcą się poczuć akceptowane.

 „To zdjęcie może być uznane za obsceniczne bo obiekt nie jest chudy. Wszyscy wiemy, że tylko szczupli mogą pokazywać swoje brzuchy i celebrować siebie. Nie zgadzam się z tym. To moje ciało. Nie Twoje. Moje. Wybory, które dokonuję w jego sprawie są moimi i nie są twoją sprawą.”– mówi o sobie Stella.  

Zatem kochane lejdiz, bądźcie piękne, niezależnie od rozmiaru, nie tylko ciucha, także portfela. Nie ukrywajcie tego co macie najlepsze, bowiem nie ma brzydkich kobiet, są tylko niezadbane. Najpiękniejsza jesteś wtedy, kiedy z dumą patrzysz na siebie w lustrze, pokazujesz światu jak wiele jesteś warta, z uśmiechem na twarzy, z czystym i dobrym sercem. Ciekawe czy piękno duszy da się także przedstawić matematycznym wzorem? A takie z pewnością powoduje poczucie szczęścia.

Tekst: Gosia Szwed
Zdjęcia: internet

Źródła: