POEZJA NA NIEDZIELĘ- Marylin Monroe



Marylin Monroe


  Piękna, utalentowana, nieco rozkapryszona i wielce nieszczęśliwa. Uroda nie tylko nie dała jej upragnionego spokoju, ale także była przeszkodą w byciu postrzeganą jako osoba inteligentna. Wdawała się w nieustanne romanse, poszukując swojej tożsamości i potwierdzenia wartości.
       Mimo jej skomplikowanego charakteru, licznych przygód z mężczyznami na zawsze pozostała ikoną stylu, symbolem seksu i kobiecości. Niewiele z nas jednak wie, że poza piękną buzią i seksownym ciałem, Marylin była istotą wszechstronnie utalentowaną. Jej wrażliwa dusza znajdowała chwilowe ukojenie w pisaniu wierszu, listów i pamiętników. Dziś przedstawiamy myśli i wiersze z książki, zatytułowanej „Fragmenty.Wiersze, Intymne Zapiski i Listy”, autorstwa Marylin Monroe.
„(…) Zawsze na wiosnę zieleń jest zbyt ostra – choć subtelność kształtów jest łagodna i niepewna – toczy na wietrze zawziętą walkę w nieustannym drżeniu. Te liście się uspokoją, rozłożą na słońcu i będą stawiać opór każdej kropli, nawet smagane deszczem i rozrywane. Myślę, że jestem bardzo samotna – nie potrafię się skoncentrować. Widzę się teraz w lustrze, mam zmarszczone brwi – jeśli się przybliżę, zobaczę to, czego nie chcę widzieć – napięcie, smutek, rozczarowanie, moje zmętniałe oczy, policzki zaczerwienione od naczynek, które wyglądają jak rzeki na mapie – włosy opadające jak węże. Usta –są najsmutniejsze zaraz po moich martwych oczach. Między wargami biegnie ciemna linia jak kontur wielu [tekst nieczytelny] fal podczas gwałtownej burzy – ona mówi: nie całuj mnie, nie nabieraj mnie, jestem tancerką, która nie umie tańczyć.”

***
Och jak ja bym chciała być 
martwa – wcale nie istnieć – 
odejść daleko stąd – daleko
od każdego miejsca ale jak ja bym to zrobiła
Zawsze są mosty – Brooklyński
most – 
Jednak lubię ten most (stamtąd wszystko jest ładne
a powietrze takie czyste) kiedy się po nim idzie
wydaje się spokojny pomimo
samochodów które pędzą jak szalone pod spodem. Więc
to musiałby być jakiś inny most
brzydki i bez widoku – tylko że
lubię szczególnie wszystkie mosty – jest w nich
coś a poza tym nigdy
nie widziałam brzydkiego mostu

***
Naprawdę czasami nie mogę znieść 
Ludzi – wiem
że wszyscy mają swoje problemy
tak jak ja mam swoje – naprawdę jestem jednak
zbyt zmęczona na to. Próbować zrozumieć,
iść na ustępstwa, widzieć pewne rzeczy
to po prostu mnie nuży.

***
O szpitalnych koszulach
Mój tyłek
obnażony
w powietrze
wymierzony 
gdy umysł nieświadomy 
świadomy
wielu
Koncertów Haendla
Koncertów Vivaldiego
Benny’ego Goodmana

Mój (podwojony)
***
W co wierzę
Co to jest prawda
Wierzę w siebie
aż po najsubtelniejsze 
nieuchwytne uczucia
ostatecznie wszystko jest 
nieuchwytne
mój najcenniejszy płyn nie może
nigdy się rozlać 
nie rozlej swojego cennego płynu 
siły życiowej
oto moje uczucia
cokolwiek by się działo.
Moim uczuciom 
nie zdarza się rozrosnąć
w słowa 

 Wiersze pochodzą z książki „Fragmenty. Wiersze, Intymne Zapiski, Listy” Marylin Monroe (2011), w przekładzie Agaty Kozak.

Zdjęcia pochodzą z internetowych źródeł.