POEZJA NA NIEDZIELĘ- Aga Wielusińska


 

Nie ma łez których wstydziłby się świat… łzy nie mają żadnej płci…                                                               Aga W.

My,  żyjący                                                                             
gdzieś pomiędzy wczoraj a jutro
wysyłamy –  tu i teraz
w nieobecność.
Spieszymy się by zdążyć na czas
a nie nadążamy za chwilą obecną.
Żyjemy przeszłością,  która ciągnie się za nami
jak odsetki niespłaconego długu,
sypiąc w siebie popiół przeszłości
i  gasząc nim ogień nadziei na lepsze jutro.
Zamknięci w ludzkim wehikule przeszłych dni,
nauczyliśmy się odmierzać czas, który, nie mija
między wschodem a zachodem słońca,
a jednak odliczając  godziny
pomiedzy pierwszym a ostatnim oddechem
przemijamy,
zabijając czas i marząc o wieczności
która należy do wszechświata.

Nie zabieraj mi myśli więcej
mam co robić nocą niczyją
w nieme słowa wkładam myśli
a myśl wtapia się w cichą
bezdomność  bez oczu,
w których nie można ujrzeć
nawet przedpokoju.
Własność jest tylko iluzją
ulotnych przestrzeni.
Jesteś bez ramion
w drodze z przystankami
na których usta
zatrzymują ziemską słabość
zapominając o wolności.



***
Zbyt łatwo wypisać
na papierowej ścianie
słowa, które przemoknięte
wczorajszym żalem
rozkleją nas samych.
Przemoczone tekturowe mury
rozpadają się
pod byle podmuchem
wiatru.
Sufit rozpada się
pod błahym pretekstem
i uderza byle jakim słowem
sypiąc gestami z kruchego tynku
prosto w oczy.
Tekturowy dom
w którym ciepło rozpalonego drzewa
przestaje być azylem
dziecinnych wspomnień
o zapachu chleba.
W papierowym domu mieszkają
dusze  ulepione z gliny
z dodatkiem sztucznego miodu
i chwili zapomnienia
by przez moment
poczuć ciepło
które blednie i gaśnie
w nietrwałej rzeczy świata.


***
Kto się urodził niechaj żyje
a komu zbrzydło niech wypije
ten słodko gorzki  życia smak
kiedy zabrakło tego co brak.
Wypijmy więc za to bezdroże
nim wyschnie źródło po brzegi ust
gdy w polu wiatr potargał myśli
i nic nam się nie przyśni już.
Drzewa zgubiły dawno swój cień
i wita nas przydrożny anioł
w objęciach  mgły  budzi się dzień
 przecież jak zwykle nic się  nie stało.
Aga W.


*Zdjęcia znalezione w internecie, nieznanego autorstwa. The pictures downloaded from the internet, no photographer’s name provided.