LEKKIE PIĄTKI- URODA. Dziś o jesiennym typie urody…

TYP PANI JESIEŃ

Za oknami piękna, złocista, dumnie prezentująca swoje barwy, jesień. Niektóre z nas te cudne kolory mogą dostrzec przeglądając się w lustrze. Każda z tych pań to według analizy kolorystycznej  właśnie pani jesień.

Jak się upewnić, że to na pewno Ty? Zacznijmy od początku czyli od cery. Jeśli Twoja skóra jest w kolorze złocistego brązu, bursztynu, szybko się opalasz (najpierw na czerwono a potem opalenizna brązowieje), to jest duża szansa, że to właśnie ten typ urody reprezentujesz.

Jest to jeden z dwóch ciepłych typów urody, dlatego warto zapamiętać, iż właściwie wszystkie wyznaczniki naszej urody ( cera, włosy, piegi, usta, brwi) będą miały zawsze ciepły złoty, czerwonawy lub beżowy połysk.
Włosy pani-jesień mają zwykle kolor rudy, i tutaj wszystkie możliwe odcienie od marchewkowego po złoto miedziany, ale również zdarzają się ciemne blondy i brązy. Charakterystyczne jest to, iż włosy kobiety jesieni są przeważnie gęste i mocne. Tęczówka najczęściej jest w kolorze brązowym, piwnym, zielonym, ale także stalowym lub jasnoniebieskim. Oprawa oka czyli brwi i rzęsy również z ciepłym połyskiem brązu a nie kruczoczarne.
PALETA BARW JESIENI
Paleta barw dla tego typu urody to wszystko to co kojarzy nam się z kolorami jesieni a więc barwy Ziemi ( ciepłe brązy, beże, musztardowy) oraz odcienie, które obserwujemy na spadających liściach ( khaki, intensywny oranż, cynamon, szampan, oliwkowy, koralowy, kolor starego złota).
Jeśli chodzi o cienie to wszystkie powyżej wymienione barwy będą wyglądały niezwykle korzystnie. 
Na wieczór szczególnie dla pań o rudawych włosach polecam: ametyst, malachit lub szafir na powiece. Przekonacie się, że stworzy piękny kontrast do włosów. Nie ma innego typu urody, który by tak pięknie prezentował się we wszelkich możliwych odsłonach złota, dlatego warto zaopatrzyć się w pyłki, cienie lub eyeliner w tym właśnie kolorze.

Brwi i rzęsy malujemy brązową kredką i maskarą. Absolutnie odrzucamy czerń, która nie jest korzystna dla pani jesieni. Co do różu to po pierwsze z powodzeniem „jesienne panie” mogą używać do tego bronzerów, a po drugie bardzo lubię dość mocno podkreślać kości policzkowe i nadawać zdrowy, złocisty rumieniec, tworząc drugi mocny punkt zaraz po wyrazistych włosach jesieni. Pomadki oczywiście w ciepłych kolorach i tutaj wedle uznania, dla odważniejszy lub po prostu na wieczór, modny w tym sezonie, burgund oraz ciemny brąz a na dzień- ceglasta czerwień, łososiowy lub w kolorze kawy z mlekiem.
Nastała jesień. Zatem wybierz się na piękny spacer, inspiruj się kolorami natury. Wszak tylko teraz zobaczysz tyle kolorów u swych stóp.
Pozdrawiam
Agnieszka Czerwińska

Zdjęcia: Michał Jędrzejewski