LEKKIE PIĄTKI- URODA. Chodź pomaluj mój świat…na różowo

Świat widziany przez pryzmat różowych okularów, nabiera nagle niespodziewanego uroku. Dziś o różu w makijażu.

    Barwa to nie tylko odbite światło, przemieszczająca się faliście energia czy
elektromagnetyczna fala o różnej długości i częstotliwości, znana z lekcji fizyki. Kolor
towarzyszy nam przez całe nasze życie.
To, że kolory są wszechobecne nie znaczy jednak, iż zdajemy sobie sprawę z ich mocy oraz
różnorodnych funkcji. Nieliczni z nas w dzisiejszych czasach znają historię i symbolikę
barw. Często nie zdajemy sobie sprawy, że kolor ma tak ogromny wpływ na nasze życie.
Może on zdradzać nasz nastrój, może pomóc w odczytaniu cudzych uczuć, wpłynąć na stan
zdrowia i umysłu, odmienić nasze życie towarzyskie jak również wpłynąć na jakość naszej
pracy. W pewnym momencie zauważamy, że jakiś określony odcień pociąga nas bardziej niż inne, ale czy potrafimy jednoznacznie odpowiedzieć dlaczego tak jest.

Świadomość działania poszczególnych kolorów jest zatem niezwykle istotna w pracy makijażysty. Korzystając z tej wiedzy możemy za pomocą barw coś ukryć, zmniejszyć, powiększyć, przyciągnąć uwagę do danego punktu, zasygnalizować konkretny stan emocjonalny.
      W tym tygodniu wybrałam znienawidzony przez jednych, uwielbiany przez drugich kolor- różowy. Ja generalnie nie przepadam za tą barwą jeśli chodzi o ubiór, ale jeśli chodzi o make up to sprawa wygląda zupełnie inaczejJ Różowy jest kolorem słodyczy, romantyzmu, kobiecości i delikatności. Co może być dość zaskakujące, kolor różowy także uspokaja. 
Doktor Amerykańskiego Instytutu Badań Biospołecznych w Tacomie- Alexander Schauss,
przeprowadził eksperyment, w którym dowiódł, że zachowania agresywne ustępują bądź zmieniejszają nasilenie pod wpływem przebywania w otoczeniu o zabarwieniu różowym. Z powodu obecności w nim czerwieni może wyrażać naszą zmysłowość, a jego ciemne odcienie wysyłają silny sygnał seksualny. Musimy jednak pamiętać, że w naszej kulturze jako kolor małych dziewczynek jest kojarzony z lalką Barbie, dlatego lepiej stosować go akcentowo i unikać ,, cukierkowych’’ odcieni, jeśli nie chcemy narazić na błędny odbiór naszej osoby.
          W makijażu najchętniej nakładany jest na usta i policzki. Róż jest używany do modelowania kształtu twarzy. Możemy nim wyszczuplić lub poszerzyć twarz. Pamiętajmy, że róże mogą być w tonacji ciepłej: łososiowy, róż indyjski lub zimnej : amarantowy, malinowy. Dobierajmy go zgodnie z naszym typem urody.
 Jasne odcienie różowego, zarówno jeśli chodzi o pomadki jak i róże, rozświetlą twarz i nadadzą zdrowy, radosny, dziewczęcy wygląd. Na powiece natomiast najkorzystniej wypada jako akcent lub zestawiony z kolorem dopełniającym czyli zielenią. Jeśli w naszej kosmetyczne brakuje cienia w tym kolorze, a chcemy go szybko uzyskać, to możemy zmieszać czerwony z bielą. Aby uniknąć odcienia ,, majtkowego’’ możemy dodać odrobinę czerni.
            Czy miałyście już do czynienia z takim kosmetykiem jak różowy korektor? Wspomnę o tym produkcie. Róż na kole barw leży na przeciwko zieleni, dlatego taki korektor świetnie nadaje się jako kamuflaż na widoczn żyłki oraz zielonkawe zasinienia. Druga funkcja jaką może pełnić to rozświetlanie cery. Nakładamy go pod podkład w miejsca gdzie nasza skóra jest poszarzała i pozbawiona blasku.
W następnych artykułach powiem Wam o kolejnych barwach.
A w ramach akcji ,, różowy nie taki straszny’’ polecam dziś utwór ,, Think Pink’’ z filmu Funny Face’’ lub dla wielbicieli mocniejszego brzmienia ,, Pink’’ zespołu AerosmithJ
Tekst: Agnieszka Czerwińska www.funnyface.pl
Zdjęcia: Michał Jędrzejewski www.fashionboard.com