Dziś film z akcentem polskim i wspaniały Ewan McGregor!

Jest czerwiec 2012 roku. „Tak wygląda słońce i gwiazdy. Natura, samochody, telefony, filmy i prezydent. Tak wyglądają zwierzęta. Fajerwerki. Palenie.”
            Na samym początku bardzo przepraszam wszystkich, którzy czekają na jakąś moją negatywną recenzję, ale ostatnio mam szczęście wyłącznie do wspaniałych filmów nadających się tylko do pozytywnego opisania. Tak samo będzie i dziś, gdy na warsztat wezmę film „Beginners”, który od dłuższego czasu obecny jest w kinach, a nawet w niektórych częściach świata dostępny jest on już na DVD.



            Angielski tytuł „Beginners” celowo nie został przeze mnie zmieniony, ponieważ szczególnie w przypadku tego obrazu każdy sam powinien według scen, jakie zobaczy przetłumaczyć go we własnym zakresie na debiutantów, amatorów, początkujących w wielu życiowych sytuacjach… Bo kim są tak naprawdę tytułowi „debiutanci”? W poszukiwaniu odpowiedzi nie należy jednak zbyt szybko ufać recenzjom sugerującym, moim zdaniem, niesłusznie, że film ten skierowany jest wyłącznie do sympatyków kina typu queer, bo zdecydowanie nie tylko o tym ten film jest.

            Olivier (w tej roli wspaniały i bardzo dobrze znany z wielu produkcji Ewan McGregor) kilka miesięcy temu stracił ojca – Hal’a (granego przez Christophera Plummera, nagrodzonego m.in. Oscarem, nagrodą BAFTA, LAFCA za tę właśnie drugoplanową rolę), który po 44 latach małżeństwa i po śmierci matki, w wieku 75 lat wyznał, że jest gejem i nie planuje nim pozostać tylko w teorii. Po zmarłym ojcu został mu dom do wysprzątania, rachunki do zapłacenia i inne kwestie związane ze śmiercią bliskiego członka rodziny, jak 
również wiele powracających wspomnień i najważniejsze: najbliższy przyjaciel – Arthur (bardzo mądry i znający 157 słów, ale nie potrafiący mówić pies rasy Jack Russell Terrier). Główny bohater nie potrafi sobie poradzić z tak wielką stratą, co odbija się na jego pracy. Jest on grafikiem i akurat w tym momencie dostaje zlecenie na stworzenie okładki zespołu The Sads (w wolnym tłumaczeniu „smutni”), co skutkuje wykonywaniem zdecydowanie ponurych projektów, które nie podobają się muzykom. Chcąc pomóc Olivierowi przyjaciele z pracy – Elliot i Shauna wyciągają go na przebieraną imprezę, gdzie poznaje Annę (graną przez Mélanie Laurent, znaną w szczególności z roli Shosanny Dreyfus w „Inglourious Bastards”), która z jednej strony wprowadza coś świeżego, innego do jego życia, a z drugiej pomaga mu przejść tak trudny dla niego czas.


            „Beginners” to film jakich naprawdę niewiele, a swoją wyjątkowość zawdzięcza m.in. ciekawemu pomysłowi na streszczanie co jakiś czas życia głównego bohatera i bliskich mu osób w formie sekwencji zdjęć wraz z komentarzem Oliviera z offu. Kolejną kwestią, która zdecydowanie pozwala mi polecić ten film jest pokazanie budowania przyjaźni między psem a człowiekiem i sposobu bezsłownego, ale jakże idealnego komunikowania się między nimi. Rekomenduję również ze względu na polski akcent w postaci reprodukcji plakatów polskich artystów wiszących na ścianach mieszkania Oliviera, a wśród nich plakatu Andrzeja Krajewskiego do filmu „Siedem razy kobieta” i Marii Ihnatowicz do filmu „Wielka majówka”. Ciekawa jestem która z was je zauważy… Swoją drogą ich obecność nie jest przypadkowa, bo reżyser – Mike Mills – interesuje się tego rodzaju sztuką i sam jest autorem kilku okładek płytowych dla Sonic Youth – album „Washing Mashine” czy Beastie Boys „Hot Sauce Committe Part Two”, a także prac na potrzeby reklamy, m.in. dla Marca Jacobsa.
Tradycyjnie zachwycona jestem również wspaniałą muzyką!
Magdalena Smolarek