Dzień Dziecka 2012- władza w rękach dzieci!

Dziś wspaniały dzień dla naszych pociech- DZIEŃ DZIECKA! 

         Jakby tak oddać im dzisiaj władzę nad światem, co byśmy robili? Po pierwsze nie byłoby wojen, nienawiści, zawiści bo dzieci z natury są dobre i dopiero w procesie wychowania nabierają cech osobniczych i charakterystycznych dla dorosłych, złych nawyków. Po drugie- na buziach gościłoby 450 uśmiechów- jak przekonuje nas Agnieszka Major w swoim artykule na ów temat, z serii psychologiczne wtorki. Na śniadanie, obiad i kolacje byłyby słodkości- czekoladki, ciasteczka, cukiereczki, pączusie, ekelereczki, babeczki, muffinki. Od świtu do nocy trwałaby zabawa, w berka, na karuzeli, zjeżdzalni, w piaskownicy. Towarzyszami zabaw zawsze byliby mama i tata, czyli najukochańsze postaci świata dziecięcego. Pieniądze by zniknęły, za to wszystkie dziewczynki zamieniłyby się w księżniczki a chłopcy- książęta i rycerze, sprawiedliwie wyznaczaliby granice przyzwoitych zachowań. Ponadto, jako że natura dziecęca dobra jest, zło by zniknęło.
        Problem rasizmu by nie istniał bo dziecku obojętny jest kolor towarzysza zabaw, podziały religijne także, bo dla dziecka bogiem jest dziadek w chmurach bądź inna postać na tyle abstrakcyjna, że nie będzie o nią walczyło. Moda byłaby kolorowa, różowa, cukierkowa, wzór obowiązujący- Myszka Miki, Postman Pat, czy Shrek, trend na wybiegach- pulchne, dorodne ciałko, bo przecież dzieciom obcy jest rozmiar „zero”. Małe damy zapewne mazałyby całe buzie pomadkami mam, chłopcy za to kopali piłkę z tatą w ogrodzie. 
Jednak nie bądźmy seksistowskie- dziecko nie wie czy jest gejem czy też lesbijką, Ono jest po prostu CZŁOWIEKIEM i nikt chłopca za zabawy lalką a dziewczynkę samochodzikiem, nie skarci. Dzień upływałby w radosnej atmosferze, z całą rodziną wokół, bo przecież tak naprawdę dzieci nie marzą o wielkich prezentach, tylko krzyczą o uwagę, rzucają się na podłogę z krzykiem duszy- zauważ mnie, chcę być dziś dla Ciebie ważna/y. Buntują się przeciwko brakowi rodziców, ciepła rodzinnego, wspólnie spędzonego czasu. Pląsałyby do nocy, z wdziękiem padając, gdzie popadnie, bez reguł, zasad, granic i mądrych wyznaczników. Brudne zęby, buzie, umazane rączki i nóżki dziś nie byłyby powodem do konfliktu a oznaką świetnej zabawy. 
 Ja oddaję dziś władzę moim dzieciom, a Ty?

Zapraszam do zabawy! 
Tu znajdziesz świetne pomysły na spędzenie czasu ze swoimi pociechami: http://www.berek.pl/centrum/zabawy.html, 
http://www.zabawydladzieci.com.pl/zabawy,2, 
http://www.gralandia.pl/zabawy/70-Zabawy-w-domu.html