katarzyna mikołajczyk

Co słychać u księcia Harry’ego? Wypytuje James Corden.

WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA, WIELKA BRYTANIA | 0 komentarzy

Kiedy Harry poznał…Meghan, wiele osób wróżyło związkowi rychłe zakończenie. Na przekór wróżom i wróżkom zza siedmiu mórz Harry promienieje dziś jak mało który członek rodziny królewskiej. Nie tylko ponownie zostanie ojcem, ale także wygląda na to, że odnalazł to, czego zawsze szukał a z jego twarzy nie schodzi uśmiech O to jak żyje książę, którego życie wywróciło się do góry nogami, po tym jak zrezygnował z obowiązków członka rodziny królewskiej pyta James Corden w swoim najnowszym wywiadzie w programie „An Afternoon with Prince Harry & James Corden”, który do tej pory ponad obejrzało ponad 9 milionów widzów.

Kiedy kilka miesięcy temu para Meghan i Harry postanowili zrezygnować z obowiązków rodziny królewskiej i zająć się własnym życiem, na szpaltach wielu gazet pojawiło się oburzenie. Rodzina królewska jest bowiem dobrem narodowym, kartą promocyjną, symbolem, przynależnym niczym lalka do kolekcji brytyjskich precjozów. Mają błyszczeć w słońcu i splendorze, nikogo nie obchodzą ich uczucia, za to z pasją oglądamy ich wybryki. Niepokorny rudzielec Harry akurat tych ostatnich ma na koncie całkiem sporo, co paradoksalnie wzbudziło jeszcze większą do niego sympatię, bowiem zbliżył się do ludu, okazał się omylny, bywał słaby, wyrywał się z cienia etykiety królewskiej od lat.

Przez to, że od lat prasa rozpisywała się o jego licznych romansach, nikt nie widział go już w roli poważnego męża, a tym bardziej ojca czy przyszłego potencjalnego monarchy. Był maskotką, a jego twarz na okładce zawsze zwiastowała podwyższone nakłady. Każdy bowiem chciał zobaczyć jak narodowy klejnot korony spada z piedestału.

Kiedy Meghan pojawiła się w życiu Harry’ego, w prasie i narodzie zapanowała konsternacja. Komentarze nie cichły- nie tylko dziewczyna była z ludu, ale do tego okazała się wielorasową, rozwódką, w dodatku Amerykanką, aktorką, tak daleką od arystokracji, jak Harry od rzeczywistości szarego człowieka. Choć w oczach dziennikarzy związek miał być tylko kolejnym romansem, to okazało się, że Meghan została wybranką serca na dłużej i została poprowadzona z pompą do ołtarza i została naszą kolejną perełką w koronie.

Historia brzmi niczym produkcja rodem z Hollywood, choć saga trwa do dziś i niczym dobry taśmowiec zapewnia dużo nowych wrażeń, w tym nieoczekiwane zwroty akcji, to wygląda na to, iż część kręcona na parkietach pałacowych już mamy za sobą.

Harry i Meghan jako nietypowa para budzili znacznie więcej kontrowersji, a ich twarze na łamach brytyjskiej prasy gwarantują do dziś sukces wydawniczy. Kiedy mieszkali w UK, na każdym kroku towarzyszyli im paparazzi, czyhający na kolejną krzywą minę czy wyjście z domu. Meghan i Harry stali się nie tylko dobrem narodowym, ale także jego więźniami.

Od podjęcia decyzji o przeprowadzce do USA, prasa nieco ucichła, skupiając się bardziej pandemii, a para, która zrezygnowała ze swojej funkcji królewskiej zajęła się normalnym życiem. Nie słyszeliśmy o nich zbyt często, wręcz życie tych kolorowych ptaków stało się niejako zasłonięte kotarą prywatności.

Pora na kolejny sezon- Meghan i Harry w szarym świecie

Nadszedł jednak czas, kiedy powoli wyleciały  z gniazda, pokazując swoje nowe oblicze. Tak oto książę Harry zawitał na wywiadzie u Jamesa Cordena, amerykańskiego komika o brytyjskich korzeniach. Panowie, jak widać na filmowej produkcji, przypadli sobie do gustu nie tylko podczas programu i ich przyjacielska więź pozwoliła na dostarczenie materiału niewymuszonego, naturalnego, a jednocześnie odkrywającego kilka sekretów z nowej normalności pary.

Harry w naturalny sposób opowiada o swoim życiu w Stanach. Dowiadujemy się, że jako członek rodziny królewskiej nigdy nie był w autobusie wycieczkowym, nigdy nie miał przy sobie gotówki, i pomimo, że mieszka w pobliżu, nigdy nie zwiedzał Los Angeles jako turysta. W zabawnej formule program James Corden zaprasza księcia do domu, w którym kręcony jest „Fresh Prince of Bell-Air”, który to program przypomina nieco historię księcia Harry’ego i jego nieoczekiwanego życiowego przewrotu, twierdząc, że to tam właśnie para powinno obecnie mieszkać.

 

Łącząc się z Meghan przez telefon słyszy jednak sprzeciw Meghan, która z uśmiechem na ustach mówi, że ma dość przeprowadzek, nazywając swojego męża „Haz”.

Harry zapytany o to, kiedy poczuł, że Meghan jest tą jedyną przyznaje, że od drugiej randki wiedział, że to coś specjalnego, że czuli się niezwykle komfortowo swoim towarzystwie od pierwszych chwil. Jednocześnie uchyla rąbka tajemnicy, jak wygląda randkowanie członków rodziny królewskiej, którzy zamiast na kawę, obiad czy do kina, umawiają się w prywatnych domach bez świadków. To pozwoliło parze dobrze się poznać od samego początku, ale także potwierdzić, jak zupełnie inne i nie zawsze pełne radości może być życie w rodzinie królewskiej.

Zapytany, jak wygląda dziś typowy wieczór pary, Harry z nieukrywaną radością opowiada o normalnych czynnościach życia codziennego, jak kąpanie dziecka, gotowanie, czytanie bajki na dobranoc, czy zasiadanie przed telewizorem z kolacją zamówioną na wynos i oglądanie Netflixa.

Harry komentuje także serial „The Crown”, który opowiada o życiu królowej i jej bliskich wspominając, że produkcja jest fikcją, z elementami prawdziwych faktów z życia królewskiej rodziny, ale nie jest faktualnym newsem, tylko zwykłą produkcją filmową. 

 

Przy okazji nie omieszkuje wspomnieć o tym, że znacznie lepiej się czuje oglądając „The Crown” niż czytając historie na temat swojej rodziny, które są często równie fikcyjne, a podawane jako newsy.

Harry zapytany o to, jak się czuje jako tata, z zachwytem opowiada o swoim synu, o jego niezwykłej pogodzie ducha, zdolnościach, dobrym charakterze i nie typowym pierwszym słowie, jakie wypowiedział, czyli o „krokodylu”. Zdradza także, co Archie dostał od swojej królowej babci na święta. Maszyna do robienia gofrów spełnia do dziś swoje zadanie i jest ulubionym śniadaniem syna Harry’ego.

W kolejnych odpowiedziach Harry uchyla rąbka tajemnicy na temat życia, które zamierzają prowadzić, jak skończy się lockdown. Swoją misję widzi dalej jako pomaganie ludziom, wnoszenie do ich życia nieco radości.

James Corden dopytuje księcia także o powód opuszczenia Wielkiej Brytanii i zrezygnowania ze swojej funkcji. Harry, który wyraźnie nie chce wracać do tamtych dni, podkreśla, że życie w cieniu paparazzi i bycie szkalowanym przez brytyjską prasę doprowadziło do załamania nerwowego. Zdał sobie sprawę, jak bardzo toksyczne było to środowisko dla niego i jego rodziny. Podjął zatem decyzję jako odpowiedzialny mąż i ojciec, że pora zabrać rodzinę i zacząć kompletnie nowe życie gdzieś indziej, z dala od fleszy, oceny i nieustającej kontroli prasy.

Dzięki kreatywności dziennikarza mamy także okazję podziwiać dobra kondycję fizyczną księcia, który w ramach rozrywki zostaje zaproszony na militarny tor przeszkód, gdzie pokazuje jak pomimo obowiązków ojca i męża, wciąż radzi sobie świetnie.

Po wywiadzie można wywnioskować, że zmiana miejsca zamieszkania i rezygnacja z przyporządkowanych mu funkcji członka rodziny królewskiej służy zarówno Harry’emu na dobre i dziś dzięki temu odważnemu krokowi cała rodzina czuje się szczęśliwa, bo odzyskała to, czego nie kupią żadne klejnoty i pieniądze świata, czyli wolność.

Kolejna odsłoną sagi o Harrym i Megham będziemy mieli okazje podziwiać już za kilka dni w wywiadzie Oprah Winfrey, tym razem z drugą stroną. Może wtedy także poznamy nowe fakty z życia elit, które dla zwykłego człowieka mogą wydawać się co najmniej niekomfortowe.

 

 

Related Articles

Related

„Minęło już osiem miesięcy a ja nadal nie czuję zapachów ani smaków”- osoby cierpiące na Long Covid opowiadają o swoich doświadczeniach

„Minęło już osiem miesięcy a ja nadal nie czuję zapachów ani smaków”- osoby cierpiące na Long Covid opowiadają o swoich doświadczeniach

Większość ludzi dochodzi do pełni zdrowia po Covid-19, ale niestety dla niektórych problemy nie kończą się, kiedy test już wskazuje wynik negatywny. Szacuje się, że ponad milion osób w Wielkiej Brytanii nadal doświadcza przewlekłych objawów w następstwie zakażenia...

czytaj dalej