Happiness Lejdiz Online

O szczęściu bez obaw

„Mamy za dużo towarów, człowiek nie wie co wybrać, to jakaś paranoja. Staliśmy się społeczeństwem konsupcyjnym. Większość czasu spędzamy na wyborach przedmiotów”– usłyszałam z ust człowieka, który w latach 70’ stawał w szranki z jedynie słuszną panującą nam sprawiedliwie partią. Był bunt, była sprawa do załatwienia i kto tylko chciał w życiu osiągnąć coś więcej niż ciepła posadka, M3 i …

troubles last as long as resolutions

Twój nowy rok, twoja historia i nie pozwól nikomu jej spaprać!

Zmieniła się data w kalendarzu. Każdy robi jakieś podsumowania, rachunki sumienia, spowiedź powszechną. Nie dołączę. Kurcze, wstyd przyznać, nie mam z czym. Po co się dołować brakiem sukcesów, spektakularnych kontraktów, milionów na koncie, księcia i pałacu, w dodatku wynikiem zerowym w wyścigu na utratę kilogramów? Nie będzie paplaniny bo obecnie przeżywam kryzys wieku średniego czy tużprzedśredniego, jakkolwiek go nazwać. Kryzys …

Cyrk na europejskiej wizji

Austria Dziś wszyscy żyją wynikami Eurowizji. Wielu wyraża oburzenie, że Polska uplasowała się dopiero na 14 miejscu, a konkurencję wygrał(a) Conchita z Austrii. Skomentuj kto wygrał Eurowizję, a powiem Ci kim jesteś. Jak na dłoni widać polski konserwatyzm, tradycje zrywów narodowościowych, skłonność do buty i nietolerancji. Jeśli zamkniemy oczy i posłuchamy finalistów konkursu, słychać głosy, słowa, melodie. Niestety jeśli pod …

Niedziela palmowa

Dziś niedziela palmowa. Istotnie marzę, żeby ją pod palmami spędzić. Jak by tak ktoś dał Wam możliwość przeniesienia się w najpiękniejsze i wymarzone miejsce na świecie, gdzie by to było? Czy pociąga Was głusza czy akcja, szum oceanu czy raczej zgiełk ulicy handlowej stolicy mody? Pewnie większość z Was wybierze piaszczystą, białą plażę, pod palmami, z kojącym dźwiękiem wód. W …

Będzie wojna?

Foto: Anton Pedko/EPA Ukraina prosi o pomoc. Na ulicach zamieszki, niepokój, chaos. W głównych miastach odbywają się demostracje prorosyjskie z udziałem opłaconych zwolenników rosyjskiego wsparcia.  Putin wysyła rosyjskie wojska, żeby uspokoić niepokorną Ukrainę. Obama zwołuje specjalne posiedzenie i prosi Putina o przestrzeganie niezależności Ukrainy, do prośb przyłącza się Europa. Rada półnoatlantycka zwołuje konferencję na niedzielę. Czy wojska NATO wejdą na …

Zień i Stella McCartney, czyli o tym jak zrobić show w kościele

Papież Franciszek z młodzieżą podczas zdjęcia zwanego “sweet focia” Jakież było moje zdziwienie jak weszłam do brytyjskiego kościoła po raz pierwszy. Ołtarz uginał się pod jedzeniem wszelkim, puszkowym, świeżym, owocowym, warzywnym, makaronowym, pod opakowaniami herbat i z kawą. Taki ludzki ołtarz łaski drugiego człowieka mnie zwyczajnie zaszokował.  Nie pamiętam takiego widoku ani z dziecięcych wizyt w kościele polskim, ani też …

My little Britain

Została moją matką przyrodnią ponad 7 lat temu. Matka surowa ale sprawiedliwa- przynajmniej tak twierdzi. Harmonijnie daje i zabiera. Latami hołubi, później rzyga na twój widok. Obecnie popadam w niełaskę, targa mnie za włosy, szamocze, wyzywając od bękartów. Nie moja to wina- mówię. Tyś mnie przyjęła, pokochałam cię, teraz mną gardzisz? Zmieniłaś zdanie bo przyjęłaś też moich braci i siostry? …

Film na niedzielę

Szokujący, wstrząsający, piękny i niepokojący… Oglądając film „Baraka” („Błogosławieństwo”), pytania po co tu jesteśmy, dlaczego i dokąd zmierzamy nabierają innego znaczenia.  Przyznaję, że po kilku minutach chciałam wyłączyć obraz. Pomyślałam, że to dokument z ładnymi obrazkami. Jakże się myliłam. Pozostawię Was dziś z filmem i refleksjami. Podróż przez cały świat. Jeśli marzysz o egzotycznych wycieczkach do Brazylii, Kenii, Nowego Jorku, …

Dzień ojca

Naukami o życiu w rodzinie byłam  faszerowana przez cztery lata nauki w katolickim, zacnym liceum ogólnokształcącym. Poza przymusową modlitwą poranną, rekolekcjami dwa razy do roku i odbębnianiem przymusowych mszy, traktowano nas wykładami na temat rodziny i odpowiedzialności za ich zakładanie. Przed ślubem miałam także kilka przymusowych, kilka lekcji w kościele, gdzie ponownie dowiedziałam się o kalendarzykowej metodzie zapobiegania ciąży (moja …

Ciężarny świat

Czytam wiadomości, a tam wszędzie matki, dzieci, brzuchy, depresje przedporodowe, poporodowe i kryzys. Rzeczywistość bywa żałosna. Kiedy zostałam matką po raz pierwszy, byłam radosna i przerażona. Nie wiedziałam kogo słuchać- książek, babć, usłużnych cioć czy może z każdą wątpliwością biegać do lekarza. Przetrwałam. Dziś służę radą i pomocą innym matką jako autorytet w dziedzinie czyli matka trójki. Jednak sama zachodzę …

Wiosna, wiosna ach to ty…

Przyszłaś. Trochę się spóźniłaś ale niech i tak będzie. Pora pozamiatać stare niewygodności, problematyczne zdołowania i wypielić ogródek wspomnień.  Detoks zarządzam uroczyście. Czas oczyszczania otoczenia i ciała. Pobiegam może z kadzidełkami, oczyszczę kąty ze złych demonów, złogi perfidnie kryjącej się dobrej energii obudzę? A rzeka płynie…jak płynęła. Lody puściły już dawno. Mrozek ocucił pierwsze kwiatostany, wykorzystał gwałtem pukle świeżej trawy. …

Boston sensancją się karmi

Tak niewiele już nas dzisiaj szokuje. A jednak, oglądając wczoraj kolejne wieści z Bostonu, poranionego zamachem podczas maratonu, uderzyła mnie rzecz niesłychana. Otóż scena wyglądała następująco. Tłum, ciemność, hałas, karetki, policja, a w tle…skandowanie i oklaski. Uderzona jak obuchem w głowę, uwagę na chwilę skupiłam nie na wiadomości kto i zacz zamachu dokonał, gdzie leży w szpitalu i o co …

O obżarstwie

Danie Hestona Blumethala Ostatnio dużo pisze się i mówi o jedzeniu. W czasach pierwotnych pan zwierzynę tropił, łowił i przybywał do niewiasty, żeby ją wypatroszyła, korzonkiem przyprawiła i podała na stół. Nie marnowało się mięsa, każda roślinka niemal miała swego amatora. Gdzieś w kulturze kapitalistycznego Zachodu nagle jadło nabrało wymiaru symbolicznego, stało się niemal bóstwem. Kucharze krzątają się w coraz …

W istocie nie ma istoty- hulaj dusza, piekła nie ma!

źródło: facebook Dobro i zło w jaskini Wzrasta pokolenie zwane „click”, wirtualne twory, którym grozi schizofrenia jak wyjdą ze swoich elektronicznych jaskiń. Istoty emocjonalnie wyzute z uczuć, szukające susbstytutów realnych wartości, uczuć i życia. Nie myślą bo nie muszą, nie analizują bo nie ma na to czasu, informacja biegnie tempem rakiety, a na szukanie autorytetów nie ma już miejsca. Zresztą …

SŁOWO NA NIEDZIELĘ- Zimowa paplanina

Zimowa rozważania człowieka poczciwego, między panem, wójtem a plebanem Zima ma się dobrze, niczym Chińczyki się mocno trzyma. A wraz z nią spadek ogólnej formy, zarówno tej fizycznej, jak i intelektualnej. Przeglądając media maści wszelkiej, optymizmu też nie widzę. Wszyscy jakby poddali się hibernacji. Nagle kościół poczuł się słaby, niedomaga swoją stoickością i tradycją. Aż abdykował papież. Jak na przywódcę …

SŁOWO NA NIEDZIELĘ- o NASTOLATKACH….

Fabryka misiów Słowo dziś o nastolatkach. Mając lat naście wydawało mi się, że świat stoi przede mną otworem, że jestem zdrowa jak rydz, choroby dotyczą tylko starców, a rodzice to cholery stojące na drodze do mojego szczęścia.  Piłam gdzieś ukradkiem, narkotyki kojarzyły się ze złem i slumsem, bunt wyrażaliśmy muzyką, kolorem i długością włosów, strojem wydzierganym w zaciszu wyklejonego plakatami …

SŁOWO NA NIEDZIELĘ- Bałwani post

O bałwanach Spadł! Alleluja! Przynajmniej raz w roku cieszą się dzieci bo zamknęli szkoły, marudzą drogowcy bo śnieg im nie po drodze, a starszyzna zamyka domy na kłódki, odziewa bambosze co by przypadkiem śnieżek nie przypruszył seniorskiej stópki. Z powodu braku planowania i opuszczenia obowiązkowej lekcji sprawdzenia prognozy pogody, jestem nieprzygotowana. Nie mam nawet rękawiczek. Kurtka też wodnie nieodporna a …

SŁOWO NA NIEDZIELĘ- A gdyby tak ich wyeliminować?

„Nie będę kelnerką na bankiecie życia, na którym ucztuje samiec”  (cytat z filmu „Seksmisja”) Otóż to moje drogie Lejdiz. Czy jestem feministką? Nie. Czy jestem za równouprawnieniem? Poniekąd tak. Czy jestem za seksmisją? Czasami mam wrażenie, że ten proces już nastąpił. Załóżmy, że jestem samotna i mam za zadanie znaleźć samca w celu utworzenia rodzinnego, ciepłego i nieustannie się palącego …