PONIEDZIAŁKI BEZ CENZURY- Rozważania na temat śmierci

Wzięłam do ręki telefon chcąc do Niej zadzwonić, wbiłam jak zawsze „mama”, pojawiła się informacja…”nie znaleziono”. To był pierwszy moment, kiedy poczułam, że Jej nie ma. Mama odeszła……. Każdego dotknie i nikt przed nią nie ucieknie. Dotyk śmierci boli. Ale największy jest ból…bezradności… Znacie to uczucie? Oddalibyście wszystko co macie, by móc Tę osobę zatrzymać, by móc ją ściągnąć z …

SŁOWO NA NIEDZIELĘ- Słowo o pasożytnictwie czyli życie nasze w przyrodzie

Wprowadzamy dla Was nowy cykl- SŁOWO NA NIEDZIELĘ. Będziemy się tutaj bawić słowem, zapraszać do dyskusji, pisać dla Was o naszych rozterkach, sukcesach i o szarym życiu. Postaramy się czasami także zapraszać szacownych gości do dzielenia się swoim życiem.   Z cyklu SŁOWO NA NIEDZIELĘ, dziś felieton o zjawisku pasożytnictwa w przyrodzie.    Grzyby posożytnicze   Podczepia się taka pod …

Felieton Izy Smolarek- Grace Kelly od Bosha

Grace Kelly od Boscha             Kochane, zróbmy sobie prezent. Od czego zaczynam? Od ulepszaczy! W czerwonej buteleczce, w płaskiej, podłużnej tubce, w fikuśnym słoiczku, przywołującym domowe i całkiem niedorzeczne skojarzenia z najpyszniejszą pod słońcem, babciną konfiturą. Na oko, pod oko, na czoło i na lepsze myślenie. Ten ma podnieść, tamten przygładzić, uwypuklić lub wręcz wspak, przypłaszczyć. Uczynić doskonałą.             Codziennie …

OBIADY CZWARTKOWE- Nietypowo kulturalnie- Carboot kultura

“Zakupy przeistoczyły się w polowanie na skarby – ciągłe poszukiwanie, w globalnym, nieprawdopodobnie wielkim składzie towarów i usług, rozkosznej niespodzianki. (…) Kiedy klient ją znajdzie, życie od razu wydaje mu się wspaniałe” – Michael J. Silverstein, wiceprezes Boston Consulting Group. Wielkie £owy             Właśnie wróciłam z przedwakacyjnych zakupów. Torba wypchana spodniami Miss Sixty, Calvina Kleina i Moschino, do tego bluza …

FELIETONY- krótka notka z życia codziennego

Jestem stara! Spojrzałam dzisiaj w lustro i poczułam, że jestem stara.  Moje ciało coraz bardziej poddaje się magii przyciągania ziemskiego, poliki zapadają się, rysy stają się ostrzejsze, brzuch zupełnie nie przypomina żadnej deski…Za to duch mój zupełnie nie dogania bryły ciała. Nie wiem dlaczego ale każdego roku czuję się młodsza duchem. Może to wspomnienia z okresu szczenięcego czynią mnie podatną …