Biegać każdy może!

Nadszedł miesiąc maj,a z nim dłuższe dni, wiecęj słońca no i przed nami lato czyli pora roku, kiedy możemy wystawić swoje nienaganne ciałko na publiczne plaże. No i właśnie do tego ostatniego nie wszystkie Lejdiz są pewnie przekonane w 100%. Co tu robić,czas upływa, a ty po długich godzinach w pracy i obowiązkach domowych nie masz nawet ochoty się podnieść do kuchni by zaparzyć herbatę? To jest tak zwane wiosenne przesilenie, czyli wzmożona senność i brak chęci do robienia czegokolwiek. Termin pewnie znany i wielokrotnie przerabiany. Jednak nie ma co się poddawać i czas na pracę nad sobą i własnym ciałem!
Pewnie nieraz w ciągu roku, a prawdopodobnie w styczniu planujesz, że zapiszesz się na siłownię, bądź jakieś inne zajęcia ruchowe. Jeśli jesteś zmotywowana zapisujesz się i podpisujesz kontrakt na rok w siłowni, który kosztuje wcale niemało, no ale przecież masz ścianę do wspinaczki, ponad 50 maszyn do biegania, basen, jogę i wiele innych. Wiec czemu nie? Prawda jest taka, że kilka tygodni, najwyżej miesięcy jesteś tam dość regularnym gościem, ale niestety z biegiem czasu Twoja motywacja opada i zapomniasz już o noworocznych postanowieniach, szara rzeczywistość dopada no i huczne postanowienia kończą się fiaskiem.
Dlaczego bieganie?
O zaletach biegania można by pisać eseje, jednak warto jest przypomnieć kilka podstawowych atutów tego sportu. Po pierwsze biegać możesz tak naprawdę wszędzie, niezależnie czy mieszkasz w małej miejscowości, czy dużej aglomeracji. Trasa może być po polnej drodze i po chodniku obok pieszych ( oczywiście nie te najbardziej zatłoczone ulice). Sama sobie ustalasz grafik, kiedy biegasz , jak długo i z jaką prędkością. Do tego Twój wkład finansowy prawie zerowy, przecież każda z nas ma dres i sportowe buty ( choć w te tak naprawdę lepiej jest zainwestować). Nie musisz mieć specjalnego trenera bądź partnera do biegania, zauważ ile osób biega samych.
Podczas biegania możesz własnie przemyśleć wiele spraw, posłuchać ciekawego albumu bądź audiobooka, na którego nigdy nie miałaś czasu. Wiele osób sukcesu uprawia ten sport więc chyba musi być coś na rzeczy! Wracając do zalet oczywiście tracisz zbędne kilogramy, poprawiasz swoją sprawność fizyczną oraz ćwiczysz wiele mięśni ciała naraz. Do tego obniżasz poziom cholesterolu i co najciekawsze podczas biegania- wydzielasz hormony szczęścia – endorfiny, które odpowiadają za Twój dobry nastrój.


Jeszcze nie jesteś przekonana?

Naukowo zostało udowodnione, że ten rodzaj sportu zwiększakreatywności i odpręża.Stres w pracy, kłótnia z partnerem ? Na to wszystko będziesz inaczej patrzeć już po 20 minutach treningu. Wcale nie musisz biegać maratonów. Zacznij ustalać małe cele, na początku 15 min 2-3 w tygodniu. I zapewniam Cię, że z każdym dniem będziesz chciała więcej. Takie mniejsze wyzwania w początkowej fazie, są właśnie najkorzystniejsze. Od razu poczujesz dodatkowy power jeśli zdasz sobie sprawę, że udało Ci się pokonać zamierzony dystans. Jeśli wprowadzisz tą formę sportu w swój grafik to również możesz zauważać, że z większą łatwością będą ci przychodziły inne sprawy , które tak długo odkładałaś na później. Zaczniesz się robić bardziej systematyczna i poczujesz, że czujesz się o niebo lepiej. Oczywiście zawsze to ciekawiej jest jeśli ustalisz sobie cel na dłuższy dystans, bądź nawet zapiszesz się na półmaraton bądź inny bieg zorganizowany przez organizacje. W dzisiejszym świecie jest mnóstwo eventów dla biegaczy, gdzie oprócz tego, że osiągasz swój personalny cel to do tego zbierasz pieniądze na charytatywną działalność, która pomaga ludziom m. inn. z rakiem. Brzmi ciekawie? Więc na co czekasz?
Z własnego doświadczenia wiem, że to jest genialny sposób na odstresowanie i daje dużego kopa do działania. Nawet jeśli przebiegniesz swoją ustaloną trasę i brak ci już sił, dostrzeżesz, że tak naprawdę masz więcej energii niż byś leżała na sofie i oglądała kolejny odcinek „Friends”. Bieganie stymuluje dobre emocje i znacznie poprawia sylwetkę. Już po kilku treningach gwarantuję dobre samopoczucie i chęć do życia!
Ps. Acha czy wspomniałam, że bieganie też zapobiega, a nawet całkowicie usuwa cellulitus?

Tekst: Ewa Rodzik