Bądź wiecznie młoda czyli wesołe jest życie staruszki!

Czy zdarza ci się myśleć o starości? Jak ona będzie wyglądała? Jak Ty kochana Lejdi będziesz sobie z nią radziła? Być może powiesz: „jestem zbyt młoda, aby zawracać sobie tym głowę”, albo „będę się martwić jak będę stara”… no cóż wtedy może być już moje drogie za późno. Zamiast unikać tematu, który chcąc nie chcąc jest nieuchronny, już dziś zainwestuj w swoją przyszłość. Czy możliwe jest myślenie o starości jako pozytywnym procesie w życiu każdego człowieka? Szczególnie, kiedy pod uwagę bierzemy życie po 65 roku życia, kiedy to nasze ciało powoli odmawia nam posłuszeństwa, nasze zmysły (m.in. wzrok, słuch, smak) czy tez pamięć powoli tracą swoją dawną sprawność? Trudno sobie to wyobrazić kiedy ma się 20-30 lat, prawda?
 Starość jednak to nie tylko sprawność fizyczna to również mądrość i doświadczenie zdobyte podczas całego życia. Jak sprawić, by pomimo wszystko starzeć się pozytywnie, czerpiąc jak najwięcej z życia i równocześnie być szczęśliwym, nie żałując upływających chwil?
Nie wszyscy zgadzają się, co do terminu „pozytywnej starości”, wielu badaczy mówi o „starzeniu się w zdrowiu” lub „produktywnym starzeniu”. Zgodni są jednak  co do elementów wchodzących w skład „dobrego starzenia się”. Wśród nich wymienia się między innymi przeciętną długość życia w danym społeczeństwie, zadowolenie z własnego życia (np. poczucie szczęścia, radości, bez epizodów depresyjnych bądź wybuchów złości), zamiłowanie do zdobywania wiedzy czy też uczenia się nowych umiejętności, towarzyskość, witalność, wytrwałość i odwagę, brak chorób powodujących upośledzenie, zabezpieczenie finansowe.


Osoby starzejące się pozytywnie zazwyczaj są optymistami i to właśnie oni w przeciwieństwie do pesymistów wskazują, że mimo chorób, jakich doświadczają najważniejsza jest dla nich satysfakcja osobista, poczucie zrealizowania się w życiu, satysfakcja z tego, co się dokonało. To właśnie oni są bardziej otwarci, ciekawi świata, są zdrowsi i dłużej żyją.
Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonymi przez amerykańską psycholog Rubin (2006) oprócz bycia optymistą w pozytywnym starzeniu się pomaga również spokój, opanowanie, pewność siebie, akceptacja siebie samego, humor, ale również niezależność i tolerancja. Tego wszystkiego można się nauczyć, nie są to cechy, jak niektórzy uważają „wrodzone”, „niezmienialne”.
Wszystkie wyżej wymienione czynniki są zależne od nas i to od nas zależy jak wykorzystamy nasz unikalny potencjał i chęć do zmian.
Co możemy zrobić, aby „dobrze” się starzeć?
Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez psychologów już w wieku lat pięćdziesięciu można przewidzieć jak będzie wyglądał nasz proces starzenia się, dlatego warto zacząć kontrolować pewne aspekty w naszym życiu i zacząć świadomie inwestować w przyszłość, poprzez m.in. regularne ćwiczenia fizyczne, ograniczenie spożywania alkoholu, zadbanie o odpowiednią dietę. Duch i ciało są ze sobą nierozerwalnie związane i dbałość o zdrowie fizyczne, aktywność fizyczna jak i dobry sen mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie psychiczne a tym samym na nasze samopoczucie. To jednak nie wszystko by się pozytywnie starzeć. Ważna jest również umiejętność odnajdywania pozytywnych stron starości.
 Tak jak np. Maria (67lat) – „ starość traktuję jak błogosławieństwo, to dzięki niej odkryłam, kim jestem naprawdę, w końcu bez wyrzutów sumienia mogę poświęcać czas do woli na rzeczy, które sprawiają mi przyjemność i satysfakcję, a na które kiedyś nie miałam czasu. Szczególnie doceniam rozmowy z moimi przyjaciółmi. Oczywiście doświadczam pewnych niedogodności typu nie pamiętam gdzie położyłam daną rzecz, jak za długo chodzę to bolą mnie nogi czy też widzę moich bliskich przyjaciół umierających przede mną, ale widzę też moje wnuki, które rosną i rozwijają się jak pączki kwiatów na moich oczach…i to wystarcza mi by żyć pełnią życia”. Dodatkowo odnalezienie w sobie pasji i umiejętność planowania przyszłości, szczególnie tej po 65 roku życia sprawi, że będziemy mieli poczucie kontroli i pewności siebie. To właśnie posiadanie celu ułatwia adaptację do nowej sytuacji, jaką jest starość. Pomaga w konfrontacji z chorobami dając nam motywację do życia.


Ważnym elementem jest również pozwolenie sobie na bycie w pełni człowiekiem i nie negowaniu swoich emocji – strach, smutek czy niepokój są naturalne i uświadamiając sobie ich przyczyny, możemy im się przeciwstawić. Maskowanie uczuć, zarówno negatywnych, jak i pozytywnych, prowadzi do frustracji i pogarsza nasze samopoczucie. Dlatego też tak ważne jest abyśmy byli otwarci na innych, na rozmowy z bliskimi, po prostu na bycie z innymi. W szczególności by czuć się potrzebnymi i użytecznymi. Bogumiła (68lat): „bardzo długo zastanawiałam się co robić by nie czuć się taka bezużyteczna, nie mam wnuków, ani nikogo bliskiego poza paroma przyjaciółmi mieszkającymi dość daleko ode mnie. Zdecydowałam się na wolontariat. Odwiedzam chore dzieci w szpitalu, czytam im, bawię się z nimi w różne gry i zabawy. Kiedy dostaję od nich laurki w podziękowaniu moje serce szybciej bije. Czuję się potrzebna!”.
Na koniec – pamiętajmy o uśmiechu! Pozytywne efekty śmiania się od dawna są udokumentowane naukowo: śmiech redukuje stres, niepokój i poprawia nastrój wpływając na stan ducha. Także śmiejmy się nie tylko w obecności naszych bliskich, kiedy opowiadamy lub słyszymy dowcipy, ale w każdej przyjemnej dla nas sytuacji.


Każdy z nas indywidualnie musi znaleźć receptę na własną, niezależną drogę do szczęśliwego, dobrego starzenia się. I to tylko od nas samych zależy i od naszego sposobu myślenia jak wykorzystamy możliwości, jakie da/daje nam status bycia „staruszkiem”. Ważne jest znalezienie odpowiedzi na pytanie:, „co teraz jest możliwe, kiedy jest się po sześćdziesiątce, a wcześniej było niemożliwe? Lub co będzie możliwe kiedy będę po sześćdziesiątce a dziś jest poza moim zasięgiem? ” zamiast dręczenie się i doszukiwanie minusów upływu czasu. Nie wiem jak Wy, ale ja im jestem starsza, tym szczęśliwsza…
                                                                                                                                   Agnieszka Major




Agnieszka Major– psycholog, coach, certyfikowany trener NLP. Konsultant programu NHS „Stop smoking”. W ramach prywatnej praktyki  (NLPGate.co.uk) pomaga w poszukiwaniu ukrytych zasobów u wszystkich tych, którzy pragną dokonać zmian w swoim życiu lub poprawić jego jakość, prowadząc coaching, terapię indywidualną, par i grupową, warsztaty rozwoju osobistego, hipnoterapię i doradztwo psychologiczne. Współzałożycielka i były prezes Polish Psychologists’ Association (PPA).
HAPPY HOURS Z AGNIESZKĄ MAJOR!
Masz poczucie, że stoisz na rozdrożu? Rzeczy się dzieją wokół Ciebie a Ty starasz się za wszelką cenę wśród nich nie pogubić zamiast wziąć sprawy w swoje ręce? Czujesz, że powinieneś podjąć jakąś decyzję, ukierunkować swoje życie, a nie wiesz jak tego dokonać? Jak dokonać w sobie zmian i stać się bardziej sprawnym w wybranej dziedzinie życia? Jak zdobyć nowe umiejętności? Na szczęście istnieją na to wszystko skuteczne recepty. Zapytaj o nie podczas NLPGate Happy Hours. Przyjdź skorzystaj z okazji. Zapisy: info@nlpgate.co.uk